fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyrda, Zabdyr-Jamróz: Część szpitali jednoimiennych znalazła się w dramatycznej sytuacji

Fotorzepa, Jakub Czermiński
W szpitalach jednoimiennych warto słuchać personelu.

Część szpitali jednoimiennych znalazła się w dramatycznej sytuacji. A Ministerstwo Zdrowia ignoruje problem w myśl zasady, że krytyka jedynie osłabia autorytet władzy. Krytyka stwarza jednak okazję do naprawy błędów, które w pandemii były nie do uniknięcia.

Dobra mina do złej gry

Opinia publiczna nie zna działania szpitali jednoimiennych, czyli specjalistycznych szpitali zakaźnych powołanych do walki z epidemią Covid-19. O realiach mówią głośno pracownicy. Nikt ich nie słucha.

Zdaniem MZ i części ekspertów decyzja o powołaniu szpitali jednoimiennych była trafna. Nawet jeśli (szczególnie w warunkach daleko idącej niepewności), to brak bieżącego monitorowania skutków i korekt wpędził wiele szpitali w poważne kłopoty. Niestety, rządzący nie przedstawili dotąd planu ich rozwiązania. Podczas zwołanego na wniosek posłanki Marceliny Zawiszy (Razem) posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, MZ przedstawiło wysoce niepełny obraz funkcjonowania tych szpitali – zasłaniając...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA