fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Sprawiedliwość Kambyzesa - Piotr Królak o obrazie Gerarda Davida

materiały prasowe
Osadzonemu przez króla sędziemu łatwo stać się jego żołnierzem

Obraz na desce Gerarda Davida „Sprawiedliwość Kambyzesa" z 1498 r. przedstawia historię króla Kambyzesa i sędziego Sisamnesa. Na obrazie po lewej stronie widzimy pojmanie sędziego Sisamnesa przez straż miejską, po prawej czterech katów obdzierających sędziego ze skóry z budzącą grozę skrupulatnością.

Pierwszy historię namalowaną przez Davida opowiedział Herodot – „[Sisamnesa] jednego z sędziów królewskich, kazał król Kambyzes stracić i całkiem odrzeć ze skóry, ponieważ za pieniądze wydał niesprawiedliwy wyrok, a po ściągnięciu mu skóry kazał z niej wyciąć pasy i napiąć na krzesło, na którym w sądzie zasiadał. Następnie w miejsce zabitego i odartego ze skóry Sisamnesa mianował sędzią jego syna [Otanesa] i zalecił mu pamiętać o tym, na jakim krześle siedząc wydaje wyroki" (Dzieje, 5, 25).

Myśląc o niedawnych, zeszłorocznych zdarzeniach związanych z funkcjonowaniem władzy sądowniczej w Polsce, warto także przytoczyć interpretację mitu autorstwa Waleriusza Maksymusa – „Kambyzes sprawował rządy żelazną ręką. Na jego rozkaz pewnego sędziego ubiczowano i odarto ze skóry; tą zaś obito tron sędziowski, który dostał się w spadku jego synowi. Król nie okazał litości, zaś okrutna kara miała w zamierzeniu powstrzymać sędziów przed uleganiem korupcji" (Pamiętne czyny i słowa, 6, 3).

Herodot i Gerard David ukazują tę historię jako przestrogę dla sędziów, jaka kara może ich spotkać za korupcję i wydawanie niesprawiedliwych wyroków (w lewym górnym rogu lewej części obrazu widać, jak Sisamnes przyjmuje łapówkę). Kaźń Sisamnesa ma być ostrzeżeniem przede wszystkim dla jego następcy, który ma wydawać wyroki na krześle obitym skórą poprzednika i pamiętać, co go czeka, jeżeli będzie orzekać niesprawiedliwe (w prawym górnym rogu prawej części obrazu widać, jak Otanes zasiada na nowym krześle).

Natomiast interpretacja Waleriusza Maksymusa wydaje mi się dużo ciekawsza. Rzymski autor kieruje przestrogę raczej w stronę króla, który – mimo że zabija Sisamnesa w imię sprawiedliwości – w rzeczywistości okazuje się okrutnikiem; władcą, którego świat zapamięta nie jako pogromcę niesprawiedliwości, ale jako tyrana.

Ogromnie ciekawa jest bliskość pomiędzy tyranią a walką o sprawiedliwość, pomiędzy bezmyślnym okrucieństwem a zwalczaniem nadużyć sędziów.

Z jednej strony król powodowany jest szlachetnymi pobudkami i na pierwszy rzut oka jego działanie jest uzasadnione. Szybkość działania i zdecydowanie króla są wręcz pociągające. Z drugiej jednak strony tyrania króla Kambyzesa polega na jego przeświadczeniu, że to on sam posiada najlepsze poczucie sprawiedliwości, więc pragnie je narzucić kolejnym sędziom. Okrucieństwo zaś objawia się w tym, że Kambyzes dysponuje ubogimi metodami walki z nadużyciami – jedyną jego metodą są kary i zastraszanie.

Poczucie sprawiedliwości Kambyzesa wynika z zachłyśnięcia się władzą i braku pokory. To brak kontroli i przeświadczenie o bezkarności pozwala mu wybierać rozwiązania tak zdecydowane.

Tymczasem takie działania niepodparte żadną wiedzą, wprowadzane za pomocą siły, muszą się na końcu okazać tyranią. Należy bowiem zwrócić uwagę, że w gruncie rzeczy, poza brutalną manifestacją siły, Kambyzes nie proponuje na przyszłość żadnych rozwiązań w celu pogłębiania sprawiedliwości. Jest to w istocie wyłącznie narzucenie swojej woli kolejnemu wybranemu sędziemu.

Okazuje się więc, że ingerencja króla Kambyzesa w wykonywanie władzy sądowniczej poprzez próby podporządkowania sobie sędziego i jego zastraszanie jest ze swej istoty despotyzmem.

Skutkiem działań króla Kambyzesa nie jest bowiem wcale wprowadzenie sprawiedliwości, a jedynie zapanowanie sprawiedliwości Kambyzesa. A te dwie rzeczy, mimo że brzmią podobnie, są czymś zupełnie odmiennym.

Król Kambyzes II zmarł w lipcu 522 p.n.e., mimo to w lipcu 2018 r. w odległej od Persji Polsce Kambyzesów wciąż jest bardzo wielu.

Jeszcze na marginesie: skutkiem działań Kambyzesa było natomiast uzyskanie posłuszeństwa nowego sędziego – Otanesa.

Ani Herodot, ani Waleriusz Maksymus nie piszą, czy wyroki wydawane przez sędziego Otanesa były sprawiedliwe. Herodot wspomina jedynie, że Otanes został później głównym dowodzącym wojsk kolejnego króla – Dariusza.

Widać z tego, jak łatwo osadzonemu przez króla sędziemu stać się później jego żołnierzem.

Autor jest adwokatem

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA