Jak podaje warszawska policja, na znajdującym się na Krakowskim Przedmieściu kampusie Uniwersytetu Warszawskiego trwa akcja służb. Zginęła tam kobieta, która zaatakowana została siekierą przez 22-letniego mężczyznę, będącego obywatelem Polski.
Warszawa: Mężczyzna zaatakował siekierą na kampusie UW
Do zdarzenia doszło około godziny 18.40 – wówczas na teren Kampusu Uniwersytetu Warszawskiego wtargnął mężczyzna i zaatakował siekierą znajdujące się tam osoby.
„Zatrzymany został mężczyzna, który wtargnął na teren Kampusu Uniwersytetu Warszawskiego” – poinformowała policja we wpisie opublikowanym w serwisie X. Odpowiedzialny za atak mężczyzna przed przyjazdem funkcjonariuszy na miejsce zdarzenia miał zostać obezwładniony przez straż akademicką – donoszą media.
W obezwładnieniu napastnika pomógł także funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, co w rozmowie z TVN24 potwierdził pułkownik Bogusław Piórkowski z SOP. - Nasi funkcjonariusze prowadzili działania ochronne na terenie UW, jeden z nich udzielił pierwszej pomocy przedmedycznej rannemu mężczyźnie i pomógł obezwładnić napastnika. Nasz funkcjonariusz nie ucierpiał w zdarzeniu, składa zeznania - powiedział.
Funkcjonariusze SOP byli na Uniwersytecie dlatego, że kiedy doszło do ataku, przebywał tam minister sprawiedliwości Adam Bodnar. „Znajdowałem się w miejscu odległym, uczestnicząc w wykładzie akademickim. Nie widziałem tego tragicznego zajścia. Dowiedziałem się o nim już po fakcie od funkcjonariuszy SOP, którzy zgodnie z procedurą sprawnie ewakuowali mnie z terenu UW” – przekazał polityk w mediach społecznościowych. „Nie znajdowałem się w żadnym momencie w sytuacji zagrożenia, mając jednak przy sobie przez cały czas profesjonalny zespół ochrony SOP” – dodał, dziękując oficerom „za ich profesjonalizm, doskonałe przygotowanie i szybką reakcję”.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie opublikowała w serwisie X oświadczenie dotyczące tragedii. „Trwają prowadzone przez prokuratorów z Prokuratury Rejonowej Warszawa - Śródmieście Północ oględziny zwłok i miejsca ich ujawnienia na Uniwersytecie Warszawskim. W czynnościach bierze udział lekarz sądowy. Sprawca został zatrzymany, zabezpieczono liczne dowody. Z uwagi na charakter zdarzenia szersze informacje odnośnie tej sprawy zostaną podane jutro w późnych godzinach popołudniowych” – czytamy.
Kobieta nie żyje po ataku na UW. Ranny jest mężczyzna
Według informacji przekazanych przez policję, nie żyje jedna osoba. Druga – z obrażeniami ciała – została zaś przewieziona do szpitala.
Ofiarą jest portierka zamykająca budynek Audytorium Maximum po zajęciach. Kobieta, która miała rozległe obrażenia głowy, poniosła śmierć na miejscu - powiedział w rozmowie z TVN24 Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Ranny mężczyzna to zaś pracownik straży na Uniwersytecie Warszawskim, który próbował interweniować. Jak poinformował Skiba, został on odwieziony z ciężkimi obrażeniami ciała do szpitala.
Piotr Antoni Skiba – rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie – przekazał, że napastnik to 22-letni obywatel Polski, który nie jest mieszkańcem Warszawy. Jak podaje tvn24.pl, pochodzi on z Gdyni. W mediach pojawiają się także doniesienia o tym, że jest studentem trzeciego roku prawa na UW. - Sprawca jest osobą związaną z Uniwersytetem Warszawskim, jest to student uniwersytetu - potwierdził Skiba. - Został zatrzymany, nie stawiał oporu - dodał.
Daria Brzezicka – studentka UW i działaczka PSL – opublikowała w sieci zdjęcie z miejsca zdarzenia.
Na miejscu zdarzenia – na terenie Kampusu Uniwersytetu Warszawskiego – pracują prokuratorzy i policjanci.
8 maja dniem żałoby na Uniwersytecie Warszawskim
Do sprawy odniósł się już w mediach społecznościowych Uniwersytet Warszawski. „W dniu dzisiejszym w godzinach popołudniowych Społeczność Uniwersytetu Warszawskiego dotknęła ogromna tragedia. Zamordowana została w bestialski sposób nasza Koleżanka, Pracownica UW. Sprawca został ujęty. Rodzinie i najbliższym wyrażamy ogromny żal i współczucie. Ciężko ranny został także pracownik straży uniwersyteckiej” – czytamy w komunikacie opublikowanym na Facebooku.
Jak poinformowano, w związku z zaistniałą sytuacją 8 maja ogłoszono dniem żałoby na Uniwersytecie Warszawskim.
Głos w sprawie zajął także prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Jak podkreślił polityk we wpisie opublikowanym na Facebooku, „wstrząsnęła nim informacja o makabrycznej zbrodni na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego”. „Ogromne wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich zamordowanej. Mam też nadzieję, że ranny w ataku mężczyzna niosący pomoc wróci do pełnego zdrowia” – dodał Trzaskowski, zaznaczając, że „ten brutalny atak musi spotkać się z surową karą”.