Nie tylko dla poszkodowanych, ale i dla społeczeństwa, bo może będzie mniej przypadków niesprawiedliwości, a przy okazji wzrośnie poziom kultury prawnej.
Taka pomoc pomoże wielu ludziom obronić ich prawa czy ograniczyć wyrządzone szkody, a nieraz uchroni od niepotrzebnych sporów. A wdaje się w nie, niestety, znaczna liczba Polaków, nawet tych z wyższym wykształceniem.
Poznanie samego prawa, tzw. materialnego, a więc np. ile spadku przypada synowi po ojcu, to dopiero początek zagadnienia. Ważne jest bowiem nie tylko to, ile miał on dzieci, bo liczą się także nieślubne, ale czy i jakie ojciec sporządził testamenty i czy są one ważne. Może się okazać, że nie zostawił majątku, a dzielić spadek trzeba, gdy dokonał wcześniej darowizn. Dodajmy do tego zmienione niedawno zasady dziedziczenia z tzw. dobrodziejstwem inwentarza, a więc jakby bez długów.
To nie koniec. Nie wystarczy mieć prawo, w tym wypadku do spadku, trzeba umieć je obronić, a więc dochować odpowiednich terminów, złożyć odpowiednie pisma i opłaty, a przed sądem odpowiednio swoje racje zaprezentować.
Jeśli po drugiej stronie jest sprawny prawnik, to tym bardziej trzeba mu przeciwstawić odpowiednią zapobiegliwość o własny interes, gdyż sędzia, z czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy, nie zastąpi adwokata.
Nawet korzystny wyrok to nie koniec, trzeba jeszcze zabezpieczyć jego wykonanie, a gdy trzeba, wyegzekwować. To wszystko zabiera często lata i potrzebny jest prawnik, który dobierze odpowiednią taktykę, by doprowadzić do sukcesu, albo wskaże, że nie warto tracić czasu i pieniędzy i lepiej szukać ugody.
Jedna porada może nie wystarczyć, ale po takiej wizycie większości klientów otworzą się oczy na ich prawny problem.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Od lat w Polsce pojawiały się głosy, apele, a nawet akcje, by podnieść poziom tzw. kultury prawnej. Raczej z miernymi skutkami. A przecież pomoc prawna dla najuboższych to nauka, a jednocześnie ćwiczenie na własnej sprawie, często sprawie życia. Czy można wyobrazić sobie lepszą edukację, zwłaszcza że jest dla tych, którzy jej najbardziej potrzebują?