Rzecz o polityce

Witold Waszczykowski: Pokażmy Trumpowi, że Polska jest solidnym partnerem

Podczas rozmów z Donaldem Trumpem strona polska chce podnieść m.in. temat podwójnego opodatkowania. Polska stosowną konwencję ratyfikowała już w 2013 r. USA dotychczas tego nie zrobiły.
AFP
Czego oczekujemy po wizycie prezydenta USA – pisze minister spraw zagranicznych

Rozpoczynająca się wizyta prezydenta Donalda Trumpa w Polsce stanowi aktualny wyraz ścisłych transatlantyckich więzów łączących nasz kraj i nasz region z USA. Niesie ona bardzo klarowne przesłanie: wyznajemy nie tylko te same normy i wartości, lecz również jesteśmy wspólnie zainteresowani kwestiami transatlantyckiego bezpieczeństwa i stabilności.

Upalnego lipca 1989 roku, miesiąc po pierwszych od przeszło półwiecza częściowo wolnych wyborach w Polsce, prezydent USA George H.W. Bush przybył do Gdańska i w przemówieniu skierowanym do ponadćwierćmilionowego zgromadzenia powiedział: „Dla Polski nadszedł czas możliwości, czas odpowiedzialności (...), czas przeznaczenia". W owym czasie nasz kraj oraz jego sąsiedzi z determinacją dążyli do pluralizmu politycznego oraz starali się zapobiec gospodarczej zapaści. Dziś są równoprawnymi członkami Unii Europejskiej i NATO.

Potencjał Trójmorza

Decyzja Donalda Trumpa, aby spotkać się w Warszawie z przywódcami Polski i Trójmorza, czyli regionalnego forum 12 państw Unii Europejskiej ulokowanych między Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym, wskazuje, że nowa administracja amerykańska dostrzega olbrzymi potencjał naszego regionu.

Region Trójmorza obejmuje jedną trzecią obszaru Unii Europejskiej i jest zamieszkany przez 112 milionów ludzi. Swą atrakcyjność inwestycyjną zawdzięcza imponującym wskaźnikom wzrostu gospodarczego, stosunkowo niskiemu poziomowi bezrobocia, a także poczuciu bezpieczeństwa wynikającemu z osadzenia w strukturach europejskich i euroatlantyckich. Podstawowym celem jest wspieranie procesu integracji europejskiej poprzez zacieśnianie powiązań – zwłaszcza na osi Północ–Południe – w regionie między morzami: Bałtyckim, Adriatyckim i Czarnym, tworząc tym samym trwałe podstawy rozwoju gospodarczego w zakresie energii, transportu czy komunikacji cyfrowej. To z kolei przyczyniać się będzie do zwiększania konkurencyjności regionu, a tym samym jego atrakcyjności dla inwestorów zewnętrznych, w tym z USA.

Chociaż już dziś możemy się pochwalić współpracą gospodarczą oraz amerykańskimi inwestycjami w Polsce opiewającymi na wiele miliardów dolarów, wciąż istnieje pole do rozwijania polsko-amerykańskich relacji. Interesy gospodarcze mogą się przyczynić do jeszcze silniejszego powiązania Stanów Zjednoczonych z Europą Środkową, gdzie szczególne miejsce na mapie geopolitycznej zajmuje Polska.

Głos regionu

Jako kraj, który w przeszłości nieraz padał ofiarą aktów agresji ze strony potężniejszych sąsiadów, Polska bardzo poważnie traktuje swoje zobowiązania w dziedzinie bezpieczeństwa. Jesteśmy jednym z zaledwie pięciu krajów NATO, które realizują docelowy poziom wydatków na obronę w wysokości co najmniej 2 proc. PKB. W ubiegłym miesiącu Polskę po raz szósty wybrano do Rady Bezpieczeństwa ONZ; jej dwuletnia kadencja jako niestałego członka rozpocznie się w styczniu 2018 roku.

Wybór Polski do jednego z najważniejszych organów ONZ świadczy o roli naszego kraju w staraniach o zachowanie pokoju i bezpieczeństwa oraz pokazuje zaufanie, jakim obdarza nas społeczność międzynarodowa – na nasz kraj zagłosowało 190 państw świata.

Polska w RB ONZ nie będzie walczyła wyłącznie o własne interesy. W miarę możliwości będzie również głosem całej Europy Środkowo-Wschodniej, której większa część podziela nasze obawy co do agresywnej postawy Rosji i z zadowoleniem przyjmuje większe zaangażowanie polityczne USA w naszym regionie. Dlatego też kluczową kwestią na agendzie Polski w ramach działań w Radzie będzie sytuacja na Ukrainie oraz, w szerszym wymiarze, obrona zasady suwerenności i integralności terytorialnej. Uważamy, że w relacjach między państwami absolutny prymat powinno mieć prawo międzynarodowe.

Wizyta prezydenta Trumpa będzie mocnym impulsem wzmacniającym nasze wspólne wysiłki na rzecz wspólnoty międzynarodowej.

W sytuacji, w której polsko-amerykańską współpracę polityczną i w dziedzinie bezpieczeństwa określamy (z pełną odpowiedzialnością) mianem strategicznej, chcemy, aby przymiotnik ten w większym stopniu został wypełniony treścią także w odniesieniu do stosunków gospodarczych pomiędzy Warszawą i Waszyngtonem.

Wspólne interesy

Więzy gospodarcze łączące Polskę i USA już teraz oparte są na bardzo solidnych podstawach. Systematycznie rosną nasze obroty handlowe, które w 2016 roku wyniosły 10,4 mld dolarów. Na stosunkowo wysokim poziomie utrzymuje się dynamika bilateralnych inwestycji. Ogromny potencjał tego obszaru naszego dialogu nadal pozostaje jednak w dużej mierze niewykorzystany. Dotyczy to nie tylko zagadnień handlowo-inwestycyjnych, ale także energetyki oraz innowacyjności.

Podczas wizyty strona polska będzie zabiegać o dalszy napływ amerykańskich inwestycji do Polski, w szczególności do innowacyjnych gałęzi przemysłu (według danych NBP na koniec 2015 roku wartość bezpośrednich inwestycji amerykańskich w Polsce wyniosła 5,4 mld dolarów). Jednocześnie działamy na rzecz zwiększenia polskich inwestycji w USA. Obecnie za oceanem działa ok. 70 przedsiębiorstw z polskim kapitałem, a wartość polskich inwestycji bezpośrednich w USA – przyczyniających się do tworzenia nowych miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych – wyniosła na koniec 2015 roku 713,6 mln dolarów. W celu wzmocnienia gospodarczego wymiaru naszych relacji proponujemy zorganizowanie w przyszłym roku specjalnego polsko-amerykańskiego szczytu biznesowego (US–Poland Business Summit).

Strona polska i amerykańska prezentują zbieżne poglądy co do architektury bezpieczeństwa energetycznego regionu. 8 czerwca br. do Świnoujścia wpłynął pierwszy statek z dostawą LNG z USA. Tym samym Polska stała się pierwszym odbiorcą (spośród państw Europy Środkowo-Wschodniej) amerykańskiego gazu. Nasz kraj ma wszelkie warunki, aby stać się hubem – swoistym centrum – dla transportu amerykańskiego surowca na rynek gazu krajów naszego regionu. Dostawy LNG z USA wzmocniłyby bezpieczeństwo energetyczne Europy Środkowo-Wschodniej, zmniejszając uzależnienie od dominującego dostawcy, oraz przełożyłyby się na korzyści dla amerykańskiej gospodarki. Liczymy także na dalszą aktywność USA w zakresie przeciwdziałania wszelkim inicjatywom podważającym europejską solidarność w obszarze bezpieczeństwa i dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych.

W trakcie wizyty zamierzamy również położyć nacisk na kwestie polsko-amerykańskiego dialogu innowacyjnego. Poszukujemy możliwości dalszego rozwoju współpracy w dziedzinie innowacji i nowych technologii. Jednym z instrumentów mogłaby być rewitalizacja już istniejącego Polsko-Amerykańskiego Funduszu Innowacyjności. Mamy dla partnerów amerykańskich konkretne propozycje współpracy, które dotyczą m.in. włączenia się w działanie funduszy typu venture capital (VC) uruchamianych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.

Warunkiem sine qua non dalszego rozwoju współpracy gospodarczej jest z jednej strony odpowiedni klimat polityczny, ale z drugiej wzmacnianie więzi międzyludzkich oraz tworzenie sprzyjającego środowiska dla inwestycji i działalności gospodarczej firm z Polski i USA. Liczymy, że obecna administracja wykaże determinację w sprawie włączenia Polski do amerykańskiego programu ruchu bezwizowego (Visa Waiver Program). Amerykanie przyjeżdżają do Polski bez wiz od ponad 20 lat, z kolei Polacy nie stanowią absolutnie żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych.

Z punktu widzenia interesów polsko-amerykańskich środowisk biznesowych duże znaczenie ma również ostateczne rozwiązanie problemu podwójnego opodatkowania. Polsko-amerykańska konwencja w sprawie unikania podwójnego opodatkowania została przez Polskę ratyfikowana w 2013 roku.

Liczymy, że nowa administracja USA nada impuls do przyspieszenia prac nad ratyfikacją konwencji w Kongresie. Istotne dla wzmocnienia naszych relacji byłoby też wdrożenie programów wymiany młodzieży.

Jedność i solidarność

Przemawiając na placu Krasińskich w Warszawie, gdzie toczyły się jedne z najbardziej zaciętych walk w trakcie Powstania Warszawskiego w 1944 roku, prezydent Trump spotka się z mieszkańcami kraju, który tak jak ojczyzna amerykańskiego prezydenta cechuje się nieustępliwą determinacją, ale który jest także pragmatyczny, przedsiębiorczy i gotowy współpracować z każdym partnerem, jeśli przyczyni się to do wykorzenienia terroryzmu i znalezienia pokojowych rozwiązań trwających konfliktów zbrojnych na świecie.

Podobnie jak nasi amerykańscy partnerzy mamy świadomość niedoskonałości systemu międzynarodowego, w którym funkcjonujemy. Stąd zarówno w trakcie sprawowania naszego mandatu w RB ONZ, jak i po jego zakończeniu będziemy dążyli do poprawy transparentności i efektywności działań ONZ. Naszą ambicją jest utrwalenie wartości, na jakich zbudowana jest UE, oraz systematyczna adaptacja NATO, adekwatna do bieżących wyzwań.

Jedność i solidarność postrzegamy jako fundament układu euroatlantyckiego. Wizyta prezydenta USA w Warszawie ma fundamentalne znaczenie dla spójności obszaru transatlantyckiego, zwłaszcza w tym szczególnym czasie, gdy musimy stawić czoła nie tylko klasycznym konfliktom, ale także konfliktom natury hybrydowej, atakom w cyberprzestrzeni, aktom terrorystycznym, gdy mamy do czynienia z masowymi migracjami.

Jedną z możliwych odpowiedzi na wyzwania, przed jakimi stoi dzisiaj Unia Europejska i cały obszar transatlantycki, jest idea wzmacniania współpracy regionalnej, która – tam, gdzie to możliwe i uzasadnione – może być realizowana we współpracy z USA. Prowadzić ma ona do lepszego skomunikowania poszczególnych obszarów UE, sprzężenia infrastruktury, wzrostu zamożności i poprawy bezpieczeństwa, w tym także niezależności energetycznej. Powinna być jednak wdrażana z poszanowaniem wrażliwości i interesów wszystkich stron wspólnoty.

Wizyta prezydenta Trumpa w Warszawie symbolizuje wysiłki, jakie Polska w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi wnosi do zjednoczonej Europy i całej wspólnoty transatlantyckiej.

Gdy prezydent George H.W. Bush odwiedził Polskę i Węgry latem 1989 roku, przybył do regionu znajdującego się u progu przemian demokratycznych. W trakcie swojej pierwszej wizyty w Polsce prezydent Trump przekona się natomiast, że kraje regionu środkowoeuropejskiego przerodziły się w pewnych i solidnych członków wspólnoty międzynarodowej, którzy mogą wiele zaproponować swoim partnerom. ©?

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL