fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Bezrobocie w strefie euro wzrosło

Liczba mieszkańców krajów strefy euro szukających pracy wzrosła nieco w maju, ale mniej niż zakładano, najbardziej odczuli to młodzi ludzie i kobiety. A MOP przewiduje, że II półrocze na świecie będzie bardzo niepewne.

Bezrobocie we eurolandzie po korekcie sezonowej wzrosło w maju do 7,4 proc. z 7,3 proc. w kwietniu i 7,1 proc. w marcu, kiedy było najniższe od czasu zbierania takich danych od 1988 r. Maj był drugim miesiącem wzrostu, ale nie do 7,7 proc., jak się obawiano. Ten nieduży wzrost można tłumaczyć technicznym bezrobociem finansowanym przez rządy, aby firmy nie pozbywały się fachowców. Gorsza sytuacja dotyczyła młodych ludzi i kobiet. Bezrobocie wśród mężczyzn do 25 lat wzrosło do 16 proc. z 15,7 w kwietniu i 15 proc. w marcu, wśród kobiet wyniosło 7,9 proc. wobec 7,7 proc. w kwietniu.

W Hiszpanii zniesienie ograniczeń na dało poprawy. Podczas pandemii pracę straciło 900 tys. ludzi, zwłaszcza w sektorze turystyki. W maju liczba szukających pracy wzrosła o 0,68 proc., w czerwcu o 0,13 proc., o 5017 osób do 3,86 mln — wynika z danych resortu pracy. W czerwcu było ich o 847 197 więcej niż w czerwcu 2019. Z dniem 30 czerwca przestał obowiązywać program rządowych dopłat do technicznego bezrobocia ERTE, przestało z niego korzystać 1,17 mln zatrudnionych. Przedłużenie ERTE do 30 września nie dotyczy wszystkich firm, bo zmieniły się warunki, więc sytuacja może pogorszyć się. Rząd wypłacił w maju 6 mln zasiłków na sumę 5,52 mld euro, 3,3 mln w ramach ERTE i 2,2 mln bezrobotnym.

We Włoszech bezrobocie wzrosło w maju do 7,8 proc. po korekcie 6,6 proc. w kwietniu, bo pracę straciło ok. 84 tys. osób — podał urząd statystyczny ISTAT. Bezrobocie wśród młodych ludzi w wieku 15-24 lata skoczyło w maju do 23,5 proc. z 21,5 proc. w kwietniu. Maj był trzem miesiącem, który odczuł skutki pandemii na rynku pracy. W marcu i kwietniu nastąpił duży wzrost, bo gospodarka praktycznie stanęła. Niewielki wzrost w maju wynikał ze stopniowego znoszenia ograniczeń i z powrotu Włochów na rynek pracy.

Rząd obiecał 75 mld euro pomocy finansowej dla firm i rodzin, minister gospodarki Roberto Gualtieri powtarzał, że „nikt nie może stracić pracy z powodu koronawirusa", ale z danych ISTAT wynika, że w marcu-maju 381 tys. osób straciło ją w porównaniu z grudniem-lutym.

Niepewne prognozy dla świata

Międzynarodowa Organizacja Pracy (MOP) z Genewy stwierdziła w nowej analizie, że perspektywy światowego rynku pracy w II półroczu są bardzie niepewne, a spodziewane ożywienie gospodarki nie wystarczy na przywrócenie poziomu zatrudnienia do stanu sprzed pandemii.

MOP podkreśliła, że liczba roboczogodzin straconych na świecie w I półroczu była znacznie wyższa od przewidywań. Ocenia ten spadek na 14 proc. w II kwartale, czyli na 400 mln etatów w pełnym wymiarze 48 godzin w tygodniu. Dla IV kwartału MOP zakłada stratę na 4,9 proc. roboczogodzin albo 140 mln etatów. W razie wystąpienia drugiej fali zachorowań spadek wyniesie 11,9 proc. albo 340 mln etatów.

Dyrektor generalny MOP, Guy Ryder stwierdził, że bardzo podwyższono w prognozie straty na rynku pracy wywołane przez pandemię. Kryzys sanitarny miał nieproporcjonalny i znacznie bardziej niszczycielski wpływ na zatrudnienie kobiet, które pracowały w najbardziej dotkniętych sektorach (hotele, restauracje, handel, przemysł przetwórczy). Na świecie pracowało w nich niemal 40 proc. kobiet wobec 36,6 proc. mężczyzn.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA