fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Pandemia zwiększyła lojalność specjalistów i menedżerów

Adobe Stock
84 proc. osób na średnich i wyższych stanowiskach przygotowuje się do kryzysu. Najczęściej ograniczają wydatki i szukają nowej pracy, choć najwyższa od trzech lat jest grupa tych, którzy na pewno nie chcą jej zmieniać.

Ponad dwie piąte (43 proc.) specjalistów i menedżerów przyznaje, że nie ma teraz poczucia bezpieczeństwa zatrudnienia – wynika z najnowszego raportu firmy rekrutacyjnej Antal oraz doradczej Cushman & Wakefield, który „Rzeczpospolita" opisuje jako pierwsza.

Czytaj także: Trzeba umieć zdobyć talenty, a potem utrzymać je w firmie

– W wyniku pandemii możemy zauważyć rosnącą niepewność na rynku pracy – podkreśla Artur Skiba, prezes Antala, komentując raport podsumowujący wyniki sondażu, który na przełomie kwietnia i maja objął w Polsce ponad tysiąc pracowników zajmujących średnie i wyższe stanowiska. Według niego najbardziej pewni utrzymania posady są ci z branży e-commerce i nowych mediów, a także z sektora nieruchomości i budownictwa. Tam ponad ośmiu na dziesięciu badanych nie obawia się utraty pracy.

Odwrotna sytuacja jest w agencjach reklamowych i w PR, gdzie aż trzy czwarte ankietowanych specjalistów i menedżerów nie ma poczucia stabilności zatrudnienia. Nie najlepiej jest też w handlu detalicznym, gdzie prawie co drugi badany nie jest pewien przyszłości w obecnej firmie.

Czytaj także: Polskie firmy uczą się dbać o kapitał ludzki

Obawy o pracę i o utrzymanie dotychczasowego poziomu dochodów skłaniają do zaciskania pasa – aż 63 proc. badanych przyznało, że gromadzi teraz oszczędności i rezygnuje z części wydatków. Drugim najczęściej podejmowanym teraz działaniem jest aktywne poszukiwanie nowej pracy, co robi 38 proc. specjalistów i menedżerów. Zdaniem Sebastiana Sali, menedżera w Antalu, ma to związek z falą restrukturyzacji, wdrażaniem nowych strategii, polityką covidową pracodawców czy też po prostu redukcjami zatrudnienia w firmach (odsetek osób aktywnie poszukujących pracy odpowiada mniej więcej grupie, która nie jest pewna swego stanowiska).

Ci, którzy się o pracę nie boją, zwykle ostrożnie podchodzą teraz do jej zmiany. W tegorocznym badaniu do 11 proc., czyli do poziomu najwyższego od trzech lat, wzrósł udział specjalistów i menedżerów, którzy zdecydowanie nie chcą zmieniać pracy, ignorując oferty składane im przez rekruterów. Jednocześnie 5 proc. badanych przyznaje, że to właśnie perspektywa spowolnienia gospodarczego skłoniła ich do rezygnacji z poszukiwań nowego zajęcia. Nie sprzyja im zresztą dużo mniejsza niż przed wybuchem pandemii liczba ofert pracy.

Krzysztof Kosy, psycholog biznesu, twierdzi, że w trudnych czasach bardziej doceniamy stabilne zatrudnienie. Jeśli więc nie grozi nam utrata pracy czy części dochodów, to ostrożniej podejmujemy decyzje o zmianie pracodawcy. W dodatku pandemia zdławiła presję na wzrost płac, która zachęcała do zmiany zatrudnienia (zwiększała możliwości zdobycia podwyżki).

– Szanse na to, że w nowej pracy dostaniemy dużo lepsze warunki, są obecnie niewielkie – ocenia psycholog. Zwraca też uwagę, że w trudnych czasach wraz z lojalnością rośnie też skłonność pracowników do wykazania się. Widać to także w badaniu specjalistów i menedżerów; co piąty przyznał, że w związku z zapowiadanym spowolnieniem bardziej angażuje się w swoje zadania czy też stara się wzmocnić swoją pozycję, składając propozycje nowych projektów w firmie.

Uczestnicy badania są też gotowi do pewnych wyrzeczeń w razie trudności ekonomicznych swej firmy; najczęściej są skłonni zwiększyć wymiar zdalnej pracy (86 proc.). Najrzadziej są gotowi zaakceptować obniżkę wynagrodzenia (62 proc.), która może być argumentem skłaniającym do szukania nowej pracy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA