fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Moskwa otrzymała dane osobowe organizatorów protestu w Lizbonie. Burmistrz przeprasza

Aleksiej Nawalny
AFP
Burmistrz Lizbony Fernando Medina przeprosił za "biurokratyczny błąd", który doprowadził do tego, że miejskie władze przekazały Moskwie dane kontaktowe trzech rosyjskich organizatorów wiecu poparcia dla krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego.

Gdy sprawa wyszła na jaw, wśród polityków opozycji w Portugalii pojawiły się głosy, że burmistrz Lizbony powinien podać się do dymisji. Fernando Medina w czwartek przeprosił za całe zdarzenie i przyznał, że nie powinno do tego dojść.

Jednocześnie burmistrz wykluczył możliwość ustąpienia z urzędu. - Stanowisko Portugalii i Unii Europejskiej jest zgodne z tym wyrażonym przez protestujących, o wielkim zaniepokojeniu z powodu łamania praw człowieka oraz żądaniem uwolnienia Nawalnego z więzienia - powiedział.

Nawalny został aresztowany w styczniu po powrocie do Moskwy z Niemiec, gdzie dochodził do siebie po zatruciu. Został później zatrzymany za naruszenie zasad zwolnienia warunkowego w związku ze sprawą o defraudację.

Aktywiści protestowali w związku z jego aresztowaniem w wielu krajach, w tym w Portugalii, gdzie organizatorzy otrzymali zgodę od biura burmistrza na zorganizowanie wiecu przed rosyjską ambasadą po podaniu władzom swoich nazwisk.

Jedna z aktywistek, 36-letnia Ksenia Ashrafullina,  posiadaczka podwójnego obywatelstwa rosyjskiego i portugalskiego, odkryła, że jej dane zostały udostępnione rosyjskiej ambasadzie i Ministerstwu Spraw Zagranicznych podczas wymiany e-maili z urzędem miasta.

- Państwo portugalskie nie zapewniło mi ochrony. Poczułam się zdradzona - powiedziała agencji Reutera. - Po otruciu Nawalnego zdaliśmy sobie sprawę, że Rosja staje się coraz bardziej brutalna wobec swoich obywateli - dodała.

Rosyjski sąd w środę zdelegalizował grupy związane z Nawalnym, uznając je za "ekstremistyczne".

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA