fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rolnicy

NSZZ Solidarność apeluje do prezydenta RP o weto nowelizacji ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników

Fotorzepa, Robert Wójcik
NSZZ Solidarność apeluje do prezydenta RP o niepodpisywanie przepisów umożliwiających zatrudnienie pomocnika rolnika, który będzie pracował przy zbiorach bez gwarancji minimalnej pensji i ochrony wynikającej z przepisów BHP.

Związkowcy z NSZZ Solidarność kwestionują nowelizację ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, nazwaną przez nich ustawą parobkową. Przewiduje ona ustanowienie nowej formy zatrudnienia w rolnictwie przeznaczonej głównie dla cudzoziemców. Projekt zmiany przepisów błyskawicznie przeszedł przez

Sejm, bo minęło niewiele ponad miesiąc od momentu, gdy trafił do parlamentu, aż do czasu gdy został przesłany do podpisu prezydenta RP.

Pośpiech w pracach nad nowymi przepisami wynika z presji rolników, którzy chcieliby skorzystać z nowych możliwości już w trakcie rozpoczynającego się sezonu.

Wątpliwości i zarzuty związkowców są bardzo poważne. Wskazują oni na niezgodność nowych przepisów z art. 66 konstytucji, który gwarantuje każdej osobie prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Tymczasem rolnik czy też sadownik nie są dla pomocnika przy zbiorach ani pracodawcą, ani przedsiębiorcą, nie obejmuje ich więc obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy wynikający z z art. 304 kodeksu pracy.

Jak twierdzi Solidarność, to nie są tylko ich własne wątpliwości, bo podzielają je także Centralny Instytut Ochrony Pracy oraz główny inspektor pracy. Zarzutów związkowców niewysłuchanych czy raczej zagłuszonych przez środowiska rolnicze w czasie prac parlamentarnych jest zresztą więcej. Nowe przepisy nie zawierają żadnych ograniczeń w dobowym czasie pracy, ani liczby dni w tygodniu, kiedy taka praca ma się odbywać. Pomocnicy rolnika nie mają też prawa do przerwy w pracy czy napojów i posiłków w czasie jej wykonywania.

Uchwalone przepisy nie określają też minimalnych standardów, narzędzi pracy i nie zawierają żadnych norm dotyczących dźwigania.

Dodatkowym argumentem przeciwko tym przepisom jest brak gwarancji minimalnego wynagrodzenia. Rodzi to ryzyko, że rolnicy będą ustalali pensje pomocników przy zbiorach całkowicie uznaniowo, bez jakiegokolwiek odniesienia do obowiązujących w Polsce stawek płacy minimalnej. Co więcej, ustawa nie przewiduje ubezpieczenia emerytalno-rentowego dla pomocników, czyli pomimo świadczenia pracy nawet przez pół roku nie będzie ona wliczana do okresów ubezpieczenia. Pozbawieni możliwości ubezpieczenia emerytalno-rentowego pomocnicy rolnika będą kolejną grupą pracujących wyłączoną z systemu ubezpieczeń społecznych.

W myśl nowych przepisów rolnik będzie musiał zapłacić do KRUS za takiego pomocnika zryczałtowaną składkę na ubezpieczenie zdrowotne, wypadkowe i chorobowe. To jednak niewielkie obciążenie w wysokości około 200–250 zł miesięcznie, plus podatek dochodowy.

Związkowcy podkreślają także brak właściwych konsultacji społecznych. Projekt ustawy został skierowany do Rady Dialogu Społecznego 5 marca, a już następnego dnia przyjęty przez Radę Ministrów. Uniemożliwiło to dyskusję partnerów społecznych nad zapisami projektu.  

Etap legislacyjny: czeka na podpis prezydenta

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA