fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Razem

Zandberg o synu Kamińskiego: Taką karierę można kupić w każdym sklepie z karierami

Fotorzepa/ Grzegorz Rutkowski
Członek zarządu Partii Razem skomentował doniesienia o synu ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, który jest pracownikiem centrali Banku Światowego w Waszyngtonie. Decydujący wpływ na wybór reprezentantów Polski w tej instytucji ma prezes NBP Adam Glapiński.

Kacper Kamiński pełni w Banku Światowym, którego głównym zadaniem jest zwalczanie biedy na świecie, funkcję "doradcy zastępcy dyrektora wykonawczego", jest również członkiem komisji budżetu i transportu.

Osobę na to stanowisko, a także zastępcę dyrektora, wskazuje gubernator Banku Światowego na Polskę, a zgodnie z przepisami jest nimi szef NBP - obecnie Adam Glapiński.

Spytany o swoje kompetencje do pełnienia tego stanowiska Kamiński wymienia ukończone studia i doświadczenie zawodowe - ukończone  studia prawnicze ze specjalizacją prawa gospodarczego, trzyletnie  doświadczenie zawodowe na rynku prywatnym, ponadtrzyipółletnią  pracę w Parlamencie Europejskim na stanowisku doradcy w Komisji Budżetowej Parlamentu.

Dowiedz się więcej: Syn Mariusza Kamińskiego w Banku Światowym

Zarówno Kacper Kamiński, jak i jego ojciec Mariusz Kamiński, zapewniają, że stanowisku w Banku Światowym nie jest wynikiem protekcji. Syn ministra dowodzi, że ojciec w żaden sposób nie wpływał na przebieg jego kariery zawodowej.

"Podobno fucha w partyjnej spółeczce oraz w radzie miejskiej Otwocka to typowa droga na szczyty w Waszyngtonie" - skomentował Adrian Zandberg z Razem. Nawiązał do początków kariery Kacpra Kamińskiego, który od listopada 2010 roku był radnym powiatu otwockiego. Najmłodszy w okręgu na liście PiS 21-letni wówczas Kamiński miał wówczas trzecie miejsce. Uzyskał 749 głosów.

Później Kamiński trafił za granicę - do Parlamentu Europejskiego. Pracował w biurze Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (do której należy PiS) a później w Komisji Budżetowej Europarlamentu.

"Taką karierę można kupić w każdym sklepie z karierami. A w następnym zdaniu: "PiS pogonił układy". Czy ci ludzie nie słyszą, jak sami się błaźnią?" - skomentował na Twitterze Adrian Zandberg.

Kacper Kamiński zapewnia, że te kompetencje pozwoliły mu przejść rozmowę kwalifikacyjną, przeprowadzoną przez Dyrektora Wykonawczego Banku Światowego, obywatela Szwajcarii, który następnie złożył wniosek o zatrudnienie go.

Rozmówcy TVN24, którzy pełnili wcześniej te samą funkcję, mówią jednak, że osoby na niej zatrudnione wskazuje szef NBP, zaś dyrektor wykonawczy po prostu je zatrudnia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA