Domański był pytany o przedstawiony przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego program „Polski SAFE 0 proc.”. Karol Nawrocki złożył w tej sprawie projekt ustawy tworzącej Polski Fundusz Inwestycji Obronnych, który miałby być zasilany m.in. zyskiem generowanym przez NBP. Propozycja Nawrockiego jest – jak przekonuje prezydent – alternatywą wobec unijnego instrumentu finansowego SAFE w ramach którego Polska ma uzyskać, tytułem niskooprocentowanej (na ok. 3 proc.) pożyczki na 45 lat 43,7 mld euro, czyli ok. 180 mld złotych.
Tymczasem prezes NBP Adam Glapiński deklaruje, że jest w stanie wygenerować podobny zysk dzięki wzrostowi wartości złota, które w ostatnich latach skupował NBP (Polska ma obecnie ok. 550 ton złota). Wymagałoby to jednak sprzedaży złota, albo zmiany prawa i „wygenerowania” zysku dzięki przeszacowaniu jego wartości.
Andrzej Domański podkreśla, że potrzebujemy dużych rezerw, bo graniczymy z Ukrainą
Domański w rozmowie z TVN24 przekonywał, że proponowane przez Nawrockiego i Glapińskiego rozwiązanie jest gorsze, niż forsowane przez rząd skorzystanie z programu SAFE.
– Tak mamy rezerwy walutowe faktycznie na dosyć wysokim poziomie. Jednocześnie pamiętajmy, że Polska to kraj, który graniczy z Ukrainą – za naszą granicą toczy się wojna. Niepewność na rynkach finansowych jest znacznie podwyższona. Uważam, że taki kraj jak Polska powinien mieć wysoki poziom rezerw, bo to jest swoista poduszka na złe czasy – stwierdził minister.