Przed wyborami parlamentarnymi w 2023 r. Koalicja Obywatelska obiecywała, że w ciągu pierwszych stu dni swoich rządów zrealizuje „sto konkretów”. Formacja kierowana przez Donalda Tuska, która współtworzy rząd od 13 grudnia 2023 r., w wyznaczonym terminie spełniła kilkanaście ze stu obietnic.

Jedna z przedwyborczych obietnic KO dotyczyła „szybkiego rozliczenia i osądzenia” łamania konstytucji i praworządności. „Postawimy przed Trybunałem Stanu (...) Adama Glapińskiego – za zniszczenie niezależności Narodowego Banku Polskiego i brak realizacji podstawowego zadania NBP, jakim jest walka z drożyzną” – deklarowało przed wyborami ugrupowanie Tuska.

Czytaj więcej

Tak PSL chce finansować polską obronność. Analizujemy projekt ustawy

Trybunał Stanu dla Adama Glapińskiego za „polski SAFE 0 proc.”? Poseł KO: Są podstawy

Teraz politycy KO mają szukać kolejnego argumentu za postawieniem Adama Glapińskiego przed Trybunałem. – Swoim zachowaniem w sprawie SAFE prezes Adam Glapiński daje podstawy do zarzutów o złamanie zasady apolityczności banku centralnego. To może stać się powodem do skierowania nowej skargi do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej lub po prostu uzupełnienia dotychczasowych zarzutów – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską Janusz Cichoń (KO), szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych, który reprezentuje grupę posłów w toczącym się postępowaniu dotyczącym prezesa NBP.

Poseł Koalicji Obywatelskiej twierdzi, że Adam Glapiński zaangażował się w bieżącą politykę, kiedy wziął udział w konferencji prasowej prezydenta Karola Nawrockiego na temat projektu ustawy „SAFE 0 proc.” i gdy uzależniał wypłatę zysku z NBP od przyjęcia prezydenckiej ustawy. Zdaniem Cichonia, może to oznaczać, że doszło do złamania konstytucji. W rozmowie z portalem poseł przywołał też fragment ustawy o Narodowym Banku Polskim, mówiący, że „podstawowym celem działalności NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu cen, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej Rządu, o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP”.

„Polski SAFE 0 proc.”. Czego dotyczyła propozycja przedstawiona przez prezydenta i prezesa NBP?

Na początku marca prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński na wspólnej konferencji prasowej zapowiedzieli „polski SAFE 0 proc.”, czyli projekt, który miał być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność SAFE. Konferencja odbyła się zanim Nawrocki zawetował ustawę w sprawie wdrożenia SAFE.

Wyniki finansowe NBP

Wyniki finansowe NBP

Foto: PAP

– „Polski SAFE 0 proc.” jest lepszy dla polskich sił zbrojnych niż europejski SAFE z tymi obciążeniami, o których dyskutujemy w polskiej opinii publicznej – przekonywał prezydent, zachwalając projekt, mający gwarantować środki w wysokości 185 mld zł, które – jak mówił – „nie będą się wiązać z żadnymi odsetkami, z żadnym kredytem do roku 2070”. Na konferencji nie zostało przedstawione źródło finansowania, Adam Glapiński wspominał jednak o zysku NBP. – Zysk w 95 proc. przekazujemy rządowi i on jest używany w określonym celu. W tym wypadku spodziewamy się, że w celu właśnie wzmacniania polskiej obronności – mówił. W ostatnich latach bank centralny wykazywał straty.

W ramach unijnego SAFE Polska miała uzyskać, tytułem pożyczki na 45 lat, kwotę 43,7 mld euro, czyli ok. 180 mld złotych. Adam Glapiński deklarował, że jest w stanie wygenerować podobny zysk dzięki wzrostowi wartości złota, które w ostatnich latach skupował NBP (Polska ma obecnie ok. 550 ton złota). Wymagałoby to jednak sprzedaży złota albo zmiany prawa i „wygenerowania” zysku dzięki przeszacowaniu jego wartości. Minister finansów Andrzej Domański komentował, że jeżeli NBP jest w stanie wygenerować zysk, to zgodnie z obowiązującym prawem powinien go przekazać rządowi (w 95 proc.), a zysk powinien trafić do budżetu. Zdaniem Domańskiego, propozycja „polskiego SAFE 0 proc.” była wyłącznie stworzeniem pretekstu do zawetowania ustawy implementującej unijny SAFE.

NBP odrzucał zarzuty związane z „SAFE 0 proc.”

Adam Glapiński i kierowana przez niego instytucja odrzucają zarzuty pod swoim adresem, dotyczące stawiania warunków wypłaty zysku banku. „Narodowy Bank Polski wyczerpująco przedstawił kwestie możliwości finansowania potrzeb zbrojeniowych Polski, w pełni prezentując swoje stanowisko w tej sprawie. Wszystkie materiały i wypowiedzi są dostępne na stronie internetowej NBP. W dyskusji, która przybiera polityczny charakter, Narodowy Bank Polski, jako niezależny i apolityczny bank centralny, nie może i nie będzie uczestniczyć” – głosił niedawny komunikat NBP.

Czytaj więcej

„Polski SAFE 0 proc.”: Koalicja rozważy zmodyfikowany pomysł Nawrockiego?

„Dzięki przewidującej, zapobiegliwej i trafnej polityce NBP w ubiegłych latach możliwa jest teraz realizacja projektu, który zapewni dziesiątki miliardów złotych corocznie w ciągu kilku kolejnych lat na rzecz polskiego rządu w celu finansowania szybkiej budowy silnej polskiej armii. Jest to możliwe, gdyż NBP zarobił i zgromadził odpowiednie do tego celu fundusze” – dodano.

Adama Glapińskiego bronili posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Z kolei reprezentant koalicji rządzącej, poseł Ryszard Petru z Polski 2050 przekonywał, że prezes NBP powinien zostać postawiony przed Trybunałem Stanu. – Jego ostatnie zachowania to tylko podkreślają. Zaangażował się jednoznacznie politycznie, czego zabrania mu konstytucja, po to, aby korzystając z autorytetu Narodowego Banku Polskiego, stworzyć wrażenie alternatywy dla bardzo taniej pożyczki europejskiej na rzecz zbrojeń. Stworzyć wrażenie, a nie przedstawić propozycję – mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Petru ocenił, że Glapiński „był jednoznacznie politycznie zaangażowany, czego zabrania mu konstytucja, też w trakcie pandemii”.

Czytaj więcej

Ryszard Petru: Adam Glapiński powinien stanąć przed Trybunałem Stanu

Wniosek o Trybunał Stanu dla Adama Glapińskiego złożono w 2024 r.

Wniosek o postawienie Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, podpisany przez 191 parlamentarzystów, politycy koalicji rządzącej złożyli do marszałka Sejmu w marcu 2024 r. Autorzy stawiali prezesowi NBP osiem zarzutów, m.in. niezgodne z przepisami, ich zdaniem, finansowanie deficytu (chodzi o skup obligacji emitowanych przez Polski Fundusz Rozwoju i Bank Gospodarstwa Krajowego w latach 2020-2021).

We wniosku zarzucano Glapińskiemu także podejmowanie interwencji walutowych „bez należytego upoważnienia od zarządu NBP”, utrudnianie niektórym członkom Rady Polityki Pieniężnej oraz zarządu NBP wykonywanie obowiązków konstytucyjnych i ustawowych, wprowadzenie ministra finansów w błąd przy opracowaniu projektu ustawy budżetowej na 2024 r., a także uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP oraz zakazowi prowadzenia działalności publicznej. Adam Glapiński uznał, że oskarżenia pod jego adresem są bezpodstawne.

Zgodnie z polskim prawem, prezes NBP może odpowiadać przed Trybunałem Stanu za naruszenie konstytucji lub ustawy. Wniosek w tej sprawie może złożyć prezydent lub grupa co najmniej 115 posłów.

Czytaj więcej

Rząd powinien ominąć weto Karola Nawrockiego ws. SAFE? Jest nowy sondaż „Rzeczpospolitej”

Nie wiadomo, kiedy Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej zakończy prace ws. wniosku dotyczącego prezesa NBP. Jeśli komisja chciałaby rozszerzyć zarzuty o te podnoszone teraz w związku z „SAFE 0 proc.”, konieczne byłoby złożenie nowej skargi albo wniosku uzupełniającego, co oznaczałoby konieczność ponownego zebrania podpisów co najmniej 115 posłów oraz oficjalne powiadomienie Adama Glapińskiego.

Według sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” 47,1 proc. Polaków uważa, że należy realizować unijny program SAFE mimo weta prezydenta Nawrockiego, zaś przeciwnego zdania jest 39,1 proc. badanych.