Wiele społeczności w Nepalu postrzega menstruację kobiet za nieczystą. W odległych regionach kraju zmusza się kobiety do przebywania podczas menstruacja z dala od domu, zgodnie z wielowiekową tradycją znaną jako "chhaupadi".
Prowadzi to do wielu przypadków śmierci. Dochodzi do tego w wyniku wdychania dymu, ukąszeń węży lub ataku zwierząt.
21-letnia Parbati Buda Rawat została znaleziona martwa w niedzielę rano w wypełnionej dymem chacie. Kobieta rozpaliła wewnątrz ogień, aby się ogrzać.
Policja poinformowała, że aresztowała szwagra ofiary. Mężczyzna podejrzany jest o zmuszenie kobiety do pozostania w szopie.
- To pierwsze zatrzymanie w sprawie o takim charakterze - powiedział Janak Bahadur Shahi z lokalnej policji.
Jeśli mężczyzna zostanie skazany, trafi na trzy miesiące do aresztu. Otrzyma również grzywnę w wysokości 3000 rupii (27 dolarów).
Śmierć 21-latki jest co najmniej trzecią w tym roku. Dwie kolejne kobiety zmarły na skutek wdychania dymu w chatach menstruacyjnych w sąsiednich regionach. Wiele przypadków śmierci nie jest zgłaszanych.
Chhaupadi została zdelegalizowana w 2005 r., ale nadal jest egzekwowana w niektórych częściach Nepalu, szczególnie w odległych i konserwatywnych zachodnich regionach kraju.