fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Zabił żonę, bo zabroniła mu być dżihadystą. Jest wyrok

123RF
Australijczyk został skazany na dożywocie za zadźganie swojej żony na śmierć na oczach trojga dzieci. Powodem zabójstwa miał być sprzeciw żony wobec planów męża, który chciał jechać do Syrii i wstąpić w szeregi Daesh.

Media nie podają personaliów 36-latka ze względu na dobro dzieci. Mężczyzna będzie mógł się starać o zwolnienie warunkowe z więzienia najwcześniej po 30 latach spędzonych za kratami - podała australijska stacja ABC News. Skazany przyznał się do morderstwa.

Ofiarą 36-latka padła jego 27-letnia żona, którą zasztyletował w zamieszkiwanym przez parę domu na przedmieściach Melbourne. Do zbrodni doszło w lipcu 2016 roku. Jedno z dzieci zeznających potem przed policją powiedziała, że po ataku ojca ciało ich matki było jedną wielką plamą krwi.

O brutalności ataku świadczy fakt, że 36-latek wyłupił żonie jedno oko i obciął dwa palce. Autopsja wykazała, że na ciele kobiety znajdowało się wiele blizn, co świadczyło o tym, że w przeszłości padała już ofiarą przemocy domowej.

Dzieci zeznały, że po zabójstwie ojciec okręcił ciało żony folią i taśmą klejącą, po czym ukrył je w bagażniku samochodu. Potem zabrał dzieci i wraz z nimi porzucił ciało matki niedaleko domu. Po wszystkim zabrał dzieci - w wieku 2,4 i 6 lat - do pobliskiej cukierni na ciastka.

Policja ustaliła, że 36-latek wcześniej mówił szwagrowi, że kłócił się z żoną, która nie chciała się zgodzić na wyjazd do Syrii, gdzie mężczyzna chciał wstąpić w szeregi Daesh.

Orzekający w sprawie sędzia Lex Lasry stwierdził, że trudno uwierzyć w przedstawiony przez dzieci opis brutalnego ataku ojca na ich matkę. Jego zdaniem to wydarzenie wpłynie na całe dalsze życie dzieci.

Skazany za morderstwo w przeszłości nadużywał metamfetaminy, był też leczony psychiatrycznie i przyjmował leki psychotropowe. Jego stan zdrowia miał pogorszyć się w 2016 roku.

Przez sześć tygodni 2011 roku mężczyzna był mężem jeszcze jednej kobiety, którą poślubił na mocy muzułmańskiego prawa pozwalającego na wielożeństwo. Kobieta zeznała, że mężczyzna przejawiał objawy paranoi, uważał ją za australijskiego szpiega i sądził, że jego pierwsza żona ma romans z jego bratem. Para wkrótce się rozwiodła.

Źródło: Newsweek
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA