fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Pierwszy w Unii projekt badawczy w zakresie obrony

Bloomberg
Przedstawiciele 15 krajów, w tym Polski, podpisali w czwartek przed świętami w Brukseli pierwszy projekt w ramach nowego badawczego Europejskiego Funduszu Obronnego, będący kolejnym małym krokiem ku integracji europejskich sił zbrojnych i przemysłu

Projekt Ocean 2020 ze skromnym unijnym grantem 35 mln euro jest najważniejszym ogólnoeuropejskim wojskowym projektem badawczym. Ma na celu rozbudowę potencjału bezzałogowych platform powietrznych, nawodnych oraz podwodnych w prowadzeniu rozpoznania i nadzoru akwenów morskich znajdujących się na wodach terytorialnych UE. Z kolei sam fundusz badawczy ma ambicję wzrostu z fazy pilotażowej do działalności o znacznie większym kilkumiliardowym budżecie od 2021 r.

- To ważna chwila: udało nam się zgromadzić 42 firm z 15 krajów członkowskich. Podpisaliśmy porozumienie o największym projekcie badawczym Unii w zakresie obrony. Ocean 2020 zapewni Europie strategiczne zdolności rozpoznania morskiego — oświadczyła komisarz ds. przemysłu Elżbieta Bieńkowska.

Realizacją projektu zajmie się kierowane przez włoską grupę Leonardo konsorcjum 42 firm i podmiotów z 15 krajów, (m. in. Grecja, Estonia, Francja, Hiszpania, Holandia, Izrael, Litwa, Niemcy, Polska, Portugalia, Szwecaj, W. Brytania, Włochy).

Polskę reprezentuje w nim Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S. A. (CTM) z Polskiej Grupy Zbrojeniowej. – Uczestnictwo w tak doniosłym przedsięwzięciu jest dla nas ważnym wydarzeniem, które nie tylko pozwoli wnieść do projektu nasze doświadczenia, ale również pozwoli pogłębić stosunki między europejskimi podmiotami przemysłowymi – powiedział prezes zarządu OBR CTM S. A., Andrzej Kilian.

Projekt zakłada przeprowadzenie dwóch ćwiczeń morskich, których scenariusze będą opracowane przez uczestników programu Ocean 2020. Pierwsze zostanie zrealizowane na Morzu Śródziemnym w 2019 r.; wiodącą rolę odegra firma Leonardo korzystając z jednostek włoskiej marynarki wojennej. Drugie przebiegnie na Bałtyku w 2020 r. we współpracy ze szwedzka marynarką wojenną i kilkoma firmami przemysłu obronnego. Dane zebrane podczas tych prób zostaną po przetworzeniu przesłane do prototypowego europejskiego centrum dowodzenia i kontroli w Brukseli.

Lata cięć nakładów na prace badawcze z zakresie obrony stworzyły zagrożenia dla przyszłych zdolności obronnych Europy, ale teraz Niemcy i Francja przewodzą dużym staraniom, by rozwijać i rozmieszczać razem siły zbrojne bloku. Do podpisania tego projektu w siedzibie Komisji Europejskiej doszło po wielu przełomach we współpracy wojskowej od czasu brytyjskiego referendum o wyjściu z Unii. Londyn blokował takie plany obawiając się utworzenia unijnych sił zbrojnych.

Kraje Unii, mające do czynienia z różnymi zagrożeniami swych granic, od Kaukazu po Saharę, nie mające już brytyjskich oporów zawarły w grudniu pakt o zintegrowanej obronie. Wcześniej w marcu 25 krajów uzgodniło także prace nad pierwszymi wspólnymi projektami w ramach tego paktu.

Komisja Europejska zaproponowała Europejski Fundusz Obronny z budżetem 1,5 mld euro rocznie na wspieranie zdolności obronnych, w tym zwiększenie do 500 mln euro budżetu na prace badawcze z obecnej fazy pilotażowej za 90 mln euro. Bruksela ma nadzieję, że rządy krajów UE be?ą dokładać się do tego funduszu i jego wielkość wzrośnie do 5 mld euro rocznie

Długofalowy cel UE jest realizowany w koordynacji z NATO, ale ma zmniejszyć zależność od Stanów, które chcą, by Europejczycy łożyli więcej na własną obronę. Nie wiadomo na razie, czy W. Brytania będzie mogła zostać w Ocean 2020 po wyjściu z Unii, ale prezes Leonardo, Alessandro Profumo, obecny na uroczystości w Brukseli, stwierdził, że ważne jest, by uczestniczyła w europejskich działaniach na rzecz obrony choćby dlatego, że jego firma zatrudnia na Wyspach 7 tys. ludzi.

Londyn liczy na szybkie podjęcie z Unią negocjacji o jego przyszłej roli w zakresie bezpieczeństwa, ale według wyższych urzędników z Unii, premier Theresa May będzie musiała najpierw przedstawić oficjalny dokument z jej poglądami i wizją na to, a dopiero potem negocjatorzy obu stron zaczną rozmowy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA