fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Kupujmy śmigłowce w Świdniku i Mielcu

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Oczywiście mają one zagranicznych właścicieli, jednak współpracują z nimi polscy pracownicy, inżynierowie oraz liczne małe i średnie przedsiębiorstwa - mówi gen. Leon Komornicki, ekspert business centre club.

Rz: MON ogłosiło przetarg na nowe śmigłowce dla Marynarki Wojennej i jednostek specjalnych. Zakup tych maszyn powinien być priorytetem dla armii?

gen. Leon Komornicki: Najważniejsze jest pozyskanie śmigłowców zwalczających okręty podwodne. Kończy się okres eksploatacji maszyn obecnie wykorzystywanych w tym celu.

Inne śmigłowce do zadań specjalnych nie mogą współpracować z tymi używanymi przez NATO. Należy przesunąć je do formacji lądowych, a w ich miejsce koniecznie powinny się pojawić nowe maszyny.

Kolejną potrzebą są śmigłowce transportowe, na które przetarg odbędzie się w drugiej kolejności.

Jakimi cechami powinny się charakteryzować nowe śmigłowce?

Polska armia potrzebuje maszyn o różnym tonażu. To ważne, bo w poprzednim przetargu uwzględniono zakup wyłącznie ciężkich śmigłowców, które sprawdzają się głównie do celów transportowych. Tymczasem niezbędna jest dywersyfikacja typów tych maszyn, by mogły wykonywać także zadania specjalne, ewakuacyjne czy medyczne. Planowany wcześniej zakup 50 ciężkich caracali od Airbusa byłby zatem wielką rozrzutnością nie tylko z punktu widzenia wojskowego, ale także społecznego.

Dlaczego?

Bo śmigłowce średniego i lekkiego typu mogą być równie dobrze wyprodukowane w zakładach w Świdniku i Mielcu. Oczywiście mają one zagranicznych właścicieli, jednak współpracują z nimi polscy pracownicy, inżynierowie oraz liczne małe i średnie przedsiębiorstwa. Ponadto wygranie przetargu przez jedną z tych firm oznaczałoby rozwijanie w Polsce nowych technologii, które można wykorzystać także na rynkach trzecich.

Dokąd mogłyby trafić śmigłowce z Polski?

U nas można produkować maszyny, które z powodzeniem mogłyby zająć miejsce przestarzałych technologii postradzieckich w armiach Europy Środkowo-Wschodniej. Mówię m.in. o wojsku Ukrainy czy Bułgarii. Polska ma szansę stać się liderem w tym regionie – takiej strategii do tej pory brakowało.

Kiedy można się spodziewać rozstrzygnięcia przetargu?

Będzie to zależało od jego formuły. Istnieje bowiem możliwość zastosowania zasady pilnej potrzeby operacyjnej, co umożliwia zakup maszyn w przyspieszonym trybie. Takie rozwiązanie przyjęto w czasie przetargu na zakup śmigłowców dla misji w Afganistanie. Ze względu na zły stan polskiego uzbrojenia, szczególnie Marynarki Wojennej, taka potrzeba istnieje również teraz.

Jeśli MON ponownie zastosuje tę formułę, to rokowania w sprawie nowych maszyn mogą się zakończyć już w pierwszym półroczu tego roku.

Czy potrzebny będzie też zakup dronów?

W planach modernizacji Marynarki Wojennej przewidziane jest wyposażenie jej w bezzałogowce. Różnego rodzaju uzbrojenie – śmigłowce, drony, artyleria – powinno ze sobą współdziałać w obronie przestrzeni powietrznej, lądu i morza.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA