fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Tempo pracy prokuratury budzi zastrzeżenia

Marian Zubrzycki/Fotorzepa
Najwięcej skarg na opieszałość dotyczy prokuratur rejonowych.

Niezadowoleni obywatele skarżą się na opieszałość śledczych. Chodzi o czas trwania postępowań przygotowawczych. Jak wynika z najnowszych informacji Ministerstwa Sprawiedliwości, w 2018 r. w powszechnych jednostkach organizacyjnych prokuratury zarejestrowano w sumie 807 skarg na jej przewlekłe działanie.

Najwięcej z nich skierowano na działanie prokuratury rejonowej – 731. W prokuraturach okręgowych zarejestrowano 65 skarg, najmniej w prokuraturach regionalnych – 11. Z jakim skutkiem obywatele się skarżą?

Sądy rozpoznały 332 skargi, uwzględniając 92, co stanowi 27,7 proc rozpoznanych skarg. Przyznano łącznie 309 500 zł tytułem odszkodowań.

Wysokość kwoty zależy od szczebla sądu. Średnio sądy apelacyjne zasądzają 2,6 tys. zł, a okręgowe – 2,2 tys. zł. Mimo że sądy z reguły nie są hojne, to odszkodowania za zbyt długo trwające procesy kosztują budżet państwa coraz więcej. W 2012 r. blisko 4 mln zł, w 2017 r. już 4,5 mln zł, a w 2018 r. – 5, 2 mln zł.

Wiele osób liczy na to, że po skardze proces nabierze tempa. Bywały skargi, które kończyły się wynikiem określającym nie kwotę, lecz datę zakończenia sprawy. Sędzia stwierdzający przewlekłość może bowiem nie tylko przyznać rekompensatę, ale też nakazać właściwemu sądowi podjęcie szybkich czynności.

Najliczniejszą grupę stanowią skargi w sprawach cywilnych – 75 proc. ogółu wpływających. Drugie miejsce zajmują procesy karne. Następne w kolejce są: gospodarcze, z prawa pracy i ubezpieczeniowe.

Największy procentowy wzrost odnotowuje się w kategorii skarg na postępowanie gospodarcze, a najmniejszy na postępowanie w sprawach ubezpieczeń społecznych – o 34,4 proc.

Zdaniem śledczych przyczyną niemałej liczby skarg są niedobory kadrowe w prokuraturze.

Czy tak jest naprawdę?

Otóż, jak wynika z najnowszych danych Prokuratury Krajowej, na 30 czerwca 2019 r. liczba nieobsadzonych etatów prokuratorskich wynosiła: w prokuraturach rejonowych – 203; w prokuraturach okręgowych – 48, w prokuraturach regionalnych – 13.

Jeśli chodzi o etaty urzędnicze i pracownicze, w połowie 2019 r. było to: w prokuraturach rejonowych – 89 w prokuraturach okręgowych – 48, a w prokuraturach regionalnych – 21.

To i tak dużo lepiej niż w sądach. Do obsadzenia pozostają w nich 773 etaty sędziowskie i 33 asesorskie (stan na 30 czerwca 2019 r.). W sądach apelacyjnych, gdzie orzeka 440 sędziów, są 104 wolne miejsca, w okręgowych orzeka 2552, brakuje 442 sędziów, a w apelacyjnych – 227.

Drugi powód zbyt długich postępowań przygotowawczych to duża liczba spraw.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA