fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Prokuratorski asesor z Pucka z prawomocnym upomnieniem

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego utrzymała w poniedziałek karę upomnienia dla Marcina G., który prowadził śledztwo w sprawie śmierci dziecka w rodzinie zastępczej z Pucka.

Sprawa tajemniczej i głośnej na całą Polskę śmierci dwójki dzieci w rodzinie zastępczej w Pucku wiele lat temu trafiła w ręce asesora.

Marcin G., były już asesor prokuratorski z Pucka, został właśnie w poniedziałek prawomocnie ukarany. Odwoływał się jednak od kary upomnienia, jaką otrzymał w listopadzie 2019 r. za zaniechanie czynności, czyli niezawiadomienie sądu rodzinnego. Rzecz dotyczy tragedii w rodzinie zastępczej.

Sprawa toczy się już osiem lat. To właśnie Marcinowi G. Prokuratura Rejonowa w Pucku powierzyła śledztwo w sprawie śmierci trzylatka Kacpra E. z rodziny zastępczej Anny i Wiesława C.

Prokurator zarzucał asesorowi niedopełnienie obowiązków służbowych oraz ciężkie naruszenie prawa i zasad etyki.

– Istotne jest w tej sprawie zaniechanie obwinionego. Gdyby nie ono, być może nie doszłoby do śmierci drugiego dziecka – mówił w listopadzie sędzia Izby Dyscyplinarnej SN Jan Majchrowski, wymierzając mu karę upomnienia.

Sprawa miała swój początek w lipcu 2012 r. To wtedy w rodzinie zastępczej prowadzonej w Pucku przez Annę i Wiesława C. doszło do śmierci trzylatka. Rodzice zastępczy zarzekali się, że tragedia to nieszczęśliwy wypadek, a sprawie zaczęli się przyglądać policja, prokuratorzy i specjaliści z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Dwa miesiące później C. po raz kolejny stali się obiektem zainteresowania organów ścigania – w ich domu umarło drugie, pięcioletnie dziecko.

Pod nieobecność przebywającego wówczas na urlopie szefa prokuratury w Pucku jej pracami kierował jego zastępca. A sprawa tajemniczej śmierci malucha trafiła w ręce asesora Marcina G., choć nie powinna, jak przyznali później zwierzchnicy, bo brakowało mu odpowiedniego doświadczenia do prowadzenia tak trudnej sprawy.

Zabrakło też właściwej reakcji prokuratorów na śmierć dziecka. Dwa lata temu w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku zapadły prawomocne wyroki w procesie małżeństwa C. Annę C. za spowodowanie śmierci dwójki dzieci skazano na 25 lat więzienia, jej męża za znęcanie się nad dziećmi – na cztery lata więzienia.

Sygnatura akt: II DSI 18/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA