fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo prasowe

Opłata za powielanie prasowych treści

Adobe Stock
Źródła unijne, do których dotarła „Rzeczpospolita", dementują pogłoski, jakoby w zreformowanej dyrektywie Komisja Europejska proponowała specjalny podatek od linków, którymi udostępnia się chronione prawem artykuły.

Zamiast tego zaproponowano wiele instrumentów, które miałyby wzmocnić pozycję dziennikarzy i wydawców w walce o prawa autorskie i wydawnicze w sądzie.

Mają one polegać m.in. na rozszerzeniu możliwości licencjonowania utworów. Według zapewnień unijnych ekspertów dziennikarze i ich wydawcy zyskaliby podobną pozycję, jaką dziś mają inni twórcy, w tym muzycy i pisarze.

W praktyce chodzi np. o to, by wielkie platformy udostępniania treści, takie jak np. Facebook czy Twitter, zapewniły użytkownikom większą przejrzystość działania. Gdyby udostępnianie przez nie plików naruszało czyjeś prawa autorskie, można by je łatwiej blokować. Właściciele praw autorskich zyskaliby natomiast wzmocnioną pozycję przy negocjowaniu wynagrodzenia za korzystanie z ich treści na takich platformach.

Państwa członkowskie miałyby jeden rok na wdrożenie dyrektywy. Kiedy dokładnie to się stanie – nie wiadomo. Zależy to bowiem od tego, kiedy zostanie ona formalnie przyjęta przez Parlament Europejski i Radę.

Chodzi o dyrektywę w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, którą w tym tygodniu zajmie się Parlament Europejski. Wcześniej przyjęła ją parlamentarna komisja.

Eksperci unijni, z którymi mieliśmy okazję rozmawiać, podkreślają, że proponowane przez Komisję rozwiązania są wyważone, kładą duży nacisk na wolność słowa, a z drugiej strony na interesy europejskich twórców. Mają na celu sprawiedliwy i zrównoważony rynek dla twórców, w szczególności prasy. A przy tym uwzględniają potrzebę zapewnienia europejskim platformom internetowym rozwoju i możliwości wdrażania innowacyjnych rozwiązań biznesowych.

Dyrektywę poparli m.in. członkowie polskiej Izby Wydawców Prasy, wskazując w specjalnej uchwale, że skuteczna ochrona praw autorskich ma zasadnicze znaczenie dla finansowania prasy, zwłaszcza papierowej, i zapewnienia wydawcom warunków inwestowania w wysokiej jakości dziennikarstwo i rozwijania działalności cyfrowej.

– Nie jesteśmy za ograniczeniem wolności w internecie, ale za sprawiedliwą opłatą za powielane treści. Dzięki dyrektywie zyskamy mechanizm, który pozwoli lepiej się bronić przed nielegalnym korzystaniem z naszych materiałów – komentuje regulacje dyrektywy Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej", prezes IWP.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA