fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Kary za nadużywanie telefonów alarmowych

Fotorzepa, Dariusz Gorajski
Numery telefonów ratujących życie nie są do zabawy – uznał prezydent i chce surowo karać za ich nadużywanie.

W środę Sejm rozpoczął prace nad zmianami w kodeksie wykroczeń. Nowelę przygotował prezydent.

Proponuje areszt, ograniczenie wolności lub 1,5 tys. zł grzywny dla osób, które umyślnie i bez uzasadnienia blokują telefoniczny numer alarmowy: 112 (jednolity numer ratunkowy), 984 (pogotowie rzeczne), 986 (straż miejska), 997 (policja), 998 (Państwowa Straż Pożarna) i 999 (pogotowie ratunkowe).

Nowela ma uzupełnić art. 66 § 1 k.w. Po zmianie ma on brzmieć: Kto umyślnie, bez uzasadnienia, będzie blokował telefoniczny numer alarmowy, utrudniając lub uniemożliwiając prawidłowe funkcjonowanie systemu powiadamiania ratunkowego, podlegać będzie karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

– System powiadamiania ratunkowego ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa obywateli, chroni ich życie i zdrowie. Rozwiązanie zaproponowane w projekcie wzmocni to bezpieczeństwo i ułatwi pracę tym, którzy nad nim czuwają – uważa prezydent.

Według niego efektem nowelizacji powinna być poprawa dostępności powiadamiania alarmowego i skrócenie czasu reakcji służb ratunkowych na zgłoszenie.

Jak wynika z opracowanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji raportu, w 2015 r. w Polsce w centrach powiadamiania ratunkowego zarejestrowano ponad 21 mln zgłoszeń przychodzących. Z tego 45 proc. to zgłoszenia fałszywe, złośliwe lub niezasadne. W 37 proc. przypadków dzwoniący anulował połączenie przed przyjęciem zgłoszenia przez operatorów, tj. w ciągu kilku pierwszych sekund. Niemal identycznie wyglądała statystyka w 2016 r.

Kancelaria Prezydenta podaje przykłady najbardziej jaskrawych nadużyć w ostatnim czasie. I tak, w Nowym Tomyślu mężczyzna w ciągu sześciu godzin 67 razy wybierał numery 112 i 997, dezorganizując pracę dyżurnego nowotomyskiej policji i straży pożarnej. Z kolei mieszkaniec Głuchołaz na Opolszczyźnie wykonał ponad 5 tys. połączeń na alarmowe numery straży i pogotowia. Mieszkanka Ełku zablokowała policyjną linię telefoniczną, dzwoniąc na numer 997 ponad 200 razy dziennie. A mieszkaniec Skarżyska-Kamiennej narażał na niebezpieczeństwo ludzi, łącząc się z numerem 112 od kilku do kilkuset razy dziennie.

Policja przypomina, że np. numer 112 obowiązuje na terenie całej Unii Europejskiej. Można się z nim łączyć zarówno z telefonu stacjonarnego, jak i komórkowego. Wszystkie połączenia są obsługiwane przez Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Tam operator, po weryfikacji i kwalifikacji zgłoszenia, przekierowuje je do odpowiedniej służby ratunkowej. Na numer 112 można się dodzwonić bez karty i może on uratować życie. Tymczasem ludzie dzwonią, żeby zamówić taksówkę, pizzę, zapytać, która godzina.

Etap: uzgodnienia publiczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA