fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Przedterminowe zwolnienie z odbywania kary - coraz mniej wniosków od więźniów

www.sxc.hu
Przedterminowe zwolnienia mają być nagrodą za dobre zachowanie i szansą na prawe życie na wolności. Jest ich jednak coraz mniej, z kilku powodów.

Resortowe statystyki potwierdzają: z roku na rok ubywa wniosków o przedterminowe zwolnienie z odbywania kary. Sądy też coraz rzadziej je uwzględniają. W 2015 r. wniosków było ponad 42 tys., uwzględniono 16,5 tys. W 2018 r. złożono ich 32 tys., a uwzględniono zaledwie 10 tys.

Co za spadek

Sądy penitencjarne są coraz ostrożniejsze w wypuszczaniu skazanych na wolność. Coraz rzadziej wnioskują też o to dyrektorzy kryminałów. Powód? Odpowiedzialność za to, co się stanie.

Jedynie liczba wniosków podpisanych przez samych skazanych utrzymuje się na niemal stałym poziomie. Te jednak mają niewielkie szanse.

Artykuł 77 kodeksu karnego stanowi, że samo dobre sprawowanie nie wystarczy do warunkowego przedterminowego zwolnienia.

– Sąd musi być przekonany, że odbyta w części kara okazała się skuteczna – tłumaczy „Rzeczpospolitej" Paweł Moczydłowski, kryminolog, były szef więziennictwa.

Nie dla wszystkich jest to jednak tak jasne. Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich, uważa, że aktualnie orzecznictwo sądów w tej kwestii jest rozbieżne, a poszczególne sądy różnie oceniają zasadność udzielania warunkowego przedterminowego zwolnienia.

SN nie miał wątpliwości: sąd decydujący o przedterminowym zwolnieniu więźnia powinien kierować się jego postawą i zachowaniem, a nie tzw. prewencją ogólną, czyli np. oceną tej decyzji przez społeczeństwo – odpowiedział SN.

Surowiej niż zwykle

Kiedy sąd dochodzi do wniosku, że nawet najsurowsza kara nie wystarcza, zaostrza warunki przedterminowego zwolnienia. Kiedy kilka lat temu Sąd Okręgowy w Łodzi skazywał Ryszarda Cybę na dożywocie, zaostrzył mu też warunki przedterminowego zwolnienia. Nie pomoże wtedy ani wzorowe zachowanie, ani praca. Sprawca zabójstwa w łódzkim biurze PiS będzie mógł napisać wniosek o wcześniejszą wolność dopiero za 30 lat. I żaden sąd nie może tego okresu skrócić. Nasze przepisy o warunkowym przedterminowym zwolnieniu są rygorystyczne, ale dobre – oceniają karniści. Ich zdaniem pozwalają weryfikować, czy skazany rzeczywiście chce zmienić swoje życie, czy tylko wcześniej opuścić więzienie.

Sądy mogą i – jak mówią statystyki – traktują surowiej najokrutniejszych sprawców. Jest ponad 8 tys. wyroków z zaostrzonym zwolnieniem. Nie wszystkim się to podoba.

– To odpowiedź na zapotrzebowanie opinii publicznej, a ta jest bardzo represyjna – uważa Paweł Moczydłowski. – Jako sędzia mam zaufanie do sędziów penitencjarnych. To oni powinni ustalać, kiedy więzień może wyjść na wolność – mówi „Rz" sędzia Barbara Piwnik.

Zasadą jest, że skazany może się ubiegać o wcześniejsze wyjście na wolność po odbyciu połowy kary, czyli skazany na dziesięć lat więzienia pierwszy wniosek o warunkowe zwolnienie może złożyć po odsiedzeniu pięciu lat. Inaczej traktowani są sprawcy najcięższych zbrodni: skazany na dożywocie może składać wniosek dopiero po odsiedzeniu 25 lat, a więzień z wyrokiem 25 lat pozbawienia wolności – dopiero po 15 latach. Decyzję w sprawie zgody na warunkowe przedterminowe zwolnienie podejmuje sąd penitencjarny. Jeśli w chwili orzekania sąd uzna, że kara np. 12 lat pozbawienia wolności spełnia wszystkie cele, ale uważa, że skazany za czyn, którego się dopuścił, nie powinien odzyskać nawet warunkowej wolności wcześniej niż za lat dziesięć, może to zastrzec w wyroku – decyzja sądu jest nie do uchylenia.

Będzie jeszcze mniej

Zwyrodniali zbrodniarze nie mogą ponownie zagrażać społeczeństwu – uważa Zbigniew Ziobro i zamierza jeszcze bardziej ukrócić szybsze wyjścia na wolność. Dlatego projekt ma wprowadzać bezwzględne dożywocie bez możliwości warunkowego zwolnienia. Ma być orzekane wobec sprawców trwale niebezpiecznych dla społeczeństwa. Projekt, jako sprzeczny z konstytucją, skrytykowała jednak Rada Legislacyjna.

Sądy miałyby surowo skazywać też osoby, które zostały w przeszłości skazane na dożywocie albo na 20 i więcej lat więzienia, a dopuściły się kolejnego przestępstwa. W tych przypadkach wyrok dożywocia ma mieć charakter bezwzględny – na zawsze pozbawiać możliwości ubiegania się o warunkowe zwolnienie.

Sądy mogłyby orzekać zakaz warunkowego zwolnienia przy skazaniu na dożywocie, gdy charakter i okoliczności czynu oraz właściwości osobiste sprawcy wskazują, że na wolności wciąż będzie niebezpieczny dla społeczeństwa. Projekt wydłuża także do 35 lat okres, po którym skazani na „zwykłe" dożywocie mogą się ubiegać o warunkowe zwolnienie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA