Do wyborów parlamentarnych w 2015 roku Prawo i Sprawiedliwość przystąpiło w koalicji z Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry i Polską Razem Jarosława Gowina.
Koalicja zdobyła ponad 37 proc. głosów. W ramach subwencji z budżetu państwa trafia na konto koalicji niemal 19 milionów złotych.
Cała kwota trafia tylko na konto Prawa i Sprawiedliwości. Tak przewidziała umowa, którą Ziobrze i Gowinowi zaproponował Jarosław Kaczyński - informuje Onet.pl
Prezes PiS postawił przyszłym koalicjantom warunek. Partie formalnie wstąpiły jako koalicja prawicy, jednak wszyscy startują z list PiS.
- W ten sposób pieniądze po wyborach zainkasował wyłącznie PiS. Myśmy zyskali paru ludzi w Sejmie, a Ziobro i Gowin dostali od Kaczyńskiego teki ministrów. I to by było na tyle. Nasze partie praktycznie przestały działać, bo nie mamy pieniędzy - mówi w rozmowie z Onet.pl jeden z polityków Polski Razem.
Przez cztery lata kadencji Sejmu na konto PiS trafi niemal 80 milionów złotych. Pieniądze otrzymają również partie, które w Sejmie się nie znalazły. SLD co roku otrzyma ponad 4 miliony złotych, partia Palikota ponad miliona, Unia Pracy prawie pół miliona złotych, a Zieloni prawie ćwierć miliona.
Więcej: Onet.pl