W krótkim czasie Ministerstwo Obrony Narodowej sfinalizowało kontrakty na dostawy krajowego sprzętu, w tym armatohaubic Krab, bojowych wozów piechoty Borsuk oraz amunicji. Kulisy transakcji ujawnił generał Roman Polko. Jak zaznaczył w rozmowie z „Super Expressem”, pośpiech w zakupach nie wynikał z bieżących potrzeb marketingowych rządu, lecz z rygorystycznych procedur unijnych.
Pośpiech w zakupach z programu SAFE. Gen. Polko ostrzega przed brakiem strategii
– Te umowy były znacznie wcześniej przygotowane. To nie jest tak, że trzy dni przed zaczęto kopać tę przysłowiową studnię, bo był pożar, tylko wojskowi czekali – tłumaczył gen. Roman Polko. – Umowy musiały być podpisane do końca maja, bo tylko do końca maja mogą być te zakupy realizowane przez jedno państwo – wyjaśnia. Według relacji byłego dowódcy GROM-u, bez tego kroku polskie zakłady zbrojeniowe nie mogłyby skorzystać z unijnych funduszy w ramach programu SAFE.
Czytaj więcej
Wojsko Polskie otrzyma 146 nowych Borsuków do 2030 roku. Kontrakt sfinansowany z SAFE zwiększa łączną liczbę zamówionych wozów do 257. Rozlokowana...
Zakupy bez politycznego planu. Wojsko przejmuje inicjatywę
Jak twierdził Polko, urzędnicy wykazali się brakiem długofalowej wizji, przerzucając odpowiedzialność za planowanie na samo wojsko. Ekspert podkreślił, że to politycy, a nie żołnierze, powinni wyznaczać ramy obronne państwa.
Zdaniem generała nagłego przyspieszenia w zawieraniu kontraktów można było uniknąć. – Ekspres mi się niespecjalnie podobał, tym bardziej, że wcale to ekspres nie musiał być – ocenił generał. Polko wskazał na wielotygodniowe przetrzymywanie procedur i brak potrzebnych dokumentów planistycznych. – Przywódcy polityczni nie zbudowali strategii bezpieczeństwa państwa, nie uzgodnili polityczno-strategicznej dyrektywy obronnej – punktował generał. W konsekwencji to armia musiała samodzielnie zdefiniować cele obronne kraju i na tej podstawie złożyć zapotrzebowanie na konkretny sprzęt. – Skoro politycy nie myśleli, to wojskowi musieli wymyślić – podsumował Polko.
Czytaj więcej
Bezzałogowce do Kanady i Rumunii, system antydronowy San do Norwegii, okręt Ratownik do Szwecji czy przeciwlotnicze Pioruny – w kolejnych miesiącac...
Gen. Polko apeluje do rządzących
Według analizy generała Polki, wojskowi zostali zmuszeni do przejęcia roli „architektów systemu bezpieczeństwa”, ponieważ urzędnicy państwowi skupiają się na wewnętrznych konfliktach. Były dowódca GROM zaapelował o pilne podniesienie poziomu edukacji i świadomości wśród urzędników. Podkreślił, że skuteczna obrona kraju wymaga sprawnej i stałej współpracy pomiędzy najważniejszymi ośrodkami władzy: prezydentem RP, premierem oraz szefem MON, co obecnie utrudniają bieżące spory partyjne.