Zdaniem gen. Polki działania Rosji wymierzone w Polskę nie ograniczają się do klasycznych operacji wojskowych. Jak podkreślił, wojna hybrydowa trwa już od dłuższego czasu, a Moskwa konsekwentnie testuje polskie systemy bezpieczeństwa.

Według generała Rosjan interesuje przede wszystkim to, jak szybko polskie radary są w stanie wykryć zagrożenie, ile czasu zajmuje podjęcie decyzji oraz jak szybko w powietrze poderwane zostają samoloty. Takie działania mają pozwolić rosyjskim służbom na ocenę sprawności polskich procedur oraz gotowości sił zbrojnych.

Czytaj więcej

Generał Roman Polko: Postulat Czarnka byłby korzystny przede wszystkim dla Kremla

Polko zwrócił uwagę, że współczesne konflikty nie rozgrywają się wyłącznie na polu walki. Równie istotna jest wojna informacyjna i kognitywna, której celem jest osłabianie morale społeczeństw oraz wywoływanie strachu.

– Dzisiaj wojna kognitywna, wojna o morale odgrywa ogromną rolę. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby ulegać narracji strachu – podkreślił.

Przypomniał również, że Rosja od początku usprawiedliwiała pełnoskalową inwazję na Ukrainę propagandową narracją o „specjalnej operacji wojskowej” i rzekomej „denazyfikacji Ukrainy”.

Polko: Wsparcie Ukrainy to element bezpieczeństwa Polski

Generał ocenił, że Ukraina w ostatnich latach dokonała ogromnego postępu technologicznego. Wskazał zwłaszcza na rolę byłego wicepremiera i ministra transformacji cyfrowej Mychajła Fedorowa, którego określił mianem polityka o rewolucyjnym podejściu do nowych technologii.

Zdaniem Polki stało się źle, że Fedorow został zdymisjonowany. Zauważył również, że podobnie jak wcześniej gen. Wałerij Załużny, zdobywał on dużą popularność.

Były dowódca GROM wyraził jednocześnie obawy związane z sytuacją polityczną na Ukrainie. Jego zdaniem tamtejsi politycy coraz częściej angażują się we wzajemne konflikty zamiast koncentrować się na bezpieczeństwie państwa.

Czytaj więcej

Polscy żołnierze na Ukrainie? Gen. Roman Polko: Taka obecność jest potrzebna

– Mam nadzieję, że Ukraina szybko się pozbiera – powiedział.

Generał podkreślił również, że wspieranie Ukrainy leży w żywotnym interesie Polski.

– Mam nadzieję, że nie będziemy słuchać ewentualnego premiera Czarnka, który mówi, żeby nie pomagać Ukrainie. Ukraina stawiająca opór Rosji to największy fundament naszego bezpieczeństwa. I to mówią generałowie amerykańscy. Skoro im ufamy, to powinniśmy im wreszcie uwierzyć – stwierdził.

Apel o jedność i dobre relacje z Kijowem

Gen. Polko przekonywał, że Polska nie może pozwolić sobie na pogłębianie wewnętrznych podziałów w kwestiach bezpieczeństwa.

– Nie jesteśmy atakowani przez Ukrainę. To Rosja prowadzi różne działania hybrydowe – zaznaczył.

Według niego zarówno Warszawa, jak i Kijów powinny dbać o utrzymanie dobrych relacji. Przypomniał, że w Polsce mieszka około miliona obywateli Ukrainy, dlatego polityczne konflikty między władzami obu państw nie służą żadnej ze stron.

Czytaj więcej

Gen. Roman Polko punktuje rząd. „Działania absurdalne i wyłącznie na pokaz”

Odnosząc się do ostatnich napięć dyplomatycznych, generał skrytykował również działania prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. W jego ocenie wręczenie odznaczenia przewodniczącej Komisji Europejskiej oraz deklaracja, że „tego orderu nikt nie cofnie”, nie były działaniem uwzględniającym bezpieczeństwo Ukrainy i jej relacje z Polską.

Były dowódca GROM zwrócił też uwagę, że w polskiej debacie publicznej coraz częściej krytyka kierowana jest pod adresem Ukrainy czy Niemiec, podczas gdy Rosja – jako sprawca agresji – schodzi na dalszy plan.

– Widzimy oskarżenia wobec Ukrainy, przeciw Niemcom, a Rosja jest w głębokim cieniu – podsumował.