fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Lichocka: Zmanipulowano sytuację, przepraszam urażonych

Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Chociaż nie miałam złych intencji, chciałam przeprosić tych, którzy mogli poczuć się urażeni - mówiła w rozmowie z Polskim Radiem 24 Joanna Lichocka.

Chodzi o gest, jaki posłanka PiS pokazała w czwartek w Sejmie politykom opozycji. Sama posłanka tłumaczy, że nie wykonała wulgarnego gestu, a jedynie "przesuwała dwukrotnie palcem pod okiem". Do incydentu doszło po debacie poprzedzającej ponowne podjęcie przez Sejm decyzji o przekazaniu 2 mld złotych TVP, po tym jak Senat odrzucił tę propozycję apelując, aby 2 mld złotych przeznaczyć na onkologię.

Lichocka przekonywała w serii wpisów na Twitterze, że gest nie był wulgarny, a ona jedynie "przesuwał dwukrotnie palcem pod okiem". Twierdzi też, że wulgarny gest widać jedynie na pojedynczych klatkach, a nagrania wskazują, że jej wersja wydarzeń jest prawdziwa.

Teraz w rozmowie z Polskim Radiem 24 Lichocka stwierdziła, że "sytuacja została zmanipulowana, zastosowano stopklatki po to, by stworzyć pozór, że zaprezentowała wulgarny gest".

- Na przyszłość muszę bardziej uważać na to, że mamy kampanię opartą na skrajnej nienawiści, nihilizmie i cynizmie ze strony PO. Wszystko może być wykorzystane w sposób absolutnie totalny - dodała.

Jednocześnie Lichocka przekonywała, że wykonała "normalny ruch ręką po twarzy". - Przez Platformę Obywatelską został odebrany jako powód do rozpoczęcia niezwykłego hejtu i przemysłu nienawiści wymierzonego we mnie oraz w Prawo i Sprawiedliwość - ubolewała.

Dodała, że ze względu na manipulację "wiele osób mogło zostać wprowadzonych w błąd, mogło poczuć się urażonymi". - Jednak nikogo nie atakowałam. Była to manipulacja. Na filmach i zdjęciach widać przecież, że byłam uśmiechnięta - zaznaczyła.

Źródło: Polskie Radio 24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA