fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Która posłanka powiedziała "trzeba anulować, bo my przegramy"?

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Joanna Borowiak z PiS miała być posłanką, która powiedziała do marszałek Sejmu, Elżbiety Witek "trzeba anulować, bo my przegramy" - ustalił Onet. Słowa te padły w czasie głosowania nad wyborem członków KRS, które zostało ostatecznie anulowane przez marszałek Sejmu.

W sprawie wyboru członków KRS głosowano dwa razy. Pierwsze głosowanie zostało przerwane po tym jak marszałek Sejmu otrzymała sygnały, że doszło do problemów z głosowaniem. Na nagraniu z obrad w pewnym momencie słychać słowa "Trzeba anulować, bo my przegramy...".

W drugim głosowaniu Sejm wybrał Bartosza Kownackiego (otrzymał 233 głosy), Arkadiusza Mularczyka (otrzymał 233 głosy), Kazimierza Smolińskiego (otrzymał 233 głosy) i Marka Asta (otrzymał 234 głosy) w skład Krajowej Rady Sądownictwa.

Poseł PO Michał Szczerba już w nocy sygnalizował, że słowa "Trzeba anulować, bo my przegramy..." wypowiedziała posłanka Borowiak. Teraz Onet - powołując się na rozmowy z innymi posłami - potwierdza, że słowa te miała wypowiedzieć właśnie ta posłanka. 

Opozycja domaga się publikacji wyników I głosowania i przekonuje, że można było dokonać jedynie reasumpcji głosowania, a nie anulować jego przebieg. Lewica zapowiedziała skierowanie sprawy Witek do prokuratury.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA