fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym bez prawa jazdy - konsekwencje

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Fakt prowadzenia pojazdu bez posiadania przy sobie wymaganych dokumentów nie może zwalniać kierowcy z odpowiedzialności administracyjnoprawnej, chroniąc przed skutkami nieprzestrzegania obowiązujących przepisów ruchu drogowego.

Od 18 maja 2015 r. drogówka może zabrać kierowcy prawo jazdy za zbyt dużą prędkość. Wystarczy, że ktoś jedzie w terenie zabudowanym o 50 km/h szybciej, niż jest to dozwolone, a traci dokument od ręki.

W kwietniu na łamach „Rzeczpospolitej" informowaliśmy, iż coraz więcej kierowców korzysta z luki w przepisach drogowych. Podczas zatrzymania za szybką jazdę nie okazują prawa jazdy, przekonując, że zostało w domu albo w innej torebce. Jedyną sankcją w takiej sytuacji jest 50 zł mandatu za brak dokumentu plus maksymalnie 500 zł za zbyt szybką jazdę, a także do dziesięciu punktów karnych.

Jak się jednak okazuje, brak okazania dokumentu prawa jazdy policji nie zawsze uchroni kierowcę od konsekwencji.

Przekonał się o tym pan Arkadiusz K. (dane zmienione), który został zatrzymany przez patrol drogówki, ponieważ jechał w terenie zabudowanym z prędkością 112 km/h. Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Jednak Prezydent Sosnowca po otrzymaniu informacji z komendy policji o popełnionym wykroczeniu wydał decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy na 3 miesiące.

Mimo odwołania kierowcy, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. utrzymało decyzję o zatrzymaniu dokumentu, uznając ją za zgodną z prawem i zasadną. Jak wskazano, „fakt prowadzenia na drodze publicznej pojazdu bez posiadania przy sobie wymaganych dokumentów, tj. wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 38 ustawy Prawo o ruchu drogowym, nie może zwalniać kierowcy z odpowiedzialności administracyjnoprawnej, chroniąc przed skutkami nieprzestrzegania obowiązujących przepisów ruchu drogowego". SKO zaznaczyło, że fakt ten wpływa jedynie na sposób obliczenia okresu zatrzymania prawa jazdy, który liczony jest w tym przypadku od daty zwrotu dokumentu do właściwego organu.

Kierowca nie mógł się pogodzić z utratą prawa jazdy na trzy miesiące, i zaskarżył obie decyzje do sądu administracyjnego.

Zarzucił im błędną wykładnię art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks Karny oraz niektórych innych ustaw polegającą na tym, że informacja z policji o rzekomym przekroczeniu prędkości stwierdzona nieprawomocnie jest informacją opisaną w powyższym artykule i wystarczającą do wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach utrzymał obie decyzje w mocy, podzielając opinię SKO, iż „fakt prowadzenia na drodze publicznej pojazdu bez posiadania przy sobie wymaganych dokumentów (...) nie może zwalniać kierowcy z odpowiedzialności administracyjnoprawnej".

Odnosząc się do zarzutów skargi, sąd stwierdził, iż art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy z 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, jednoznacznie przesądza, że jedyną i wyłączną okolicznością, która obliguje organ do wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, jest informacja otrzymana od organów Policji.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 21 kwietnia 2016 r. (sygn. akt II SA/Gl 92/16)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA