fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Branże, które dają pracę na święta

W tym roku małe są szanse na dorobienie przed świętami podczas firmowych imprez czy akcji promocyjnych przy nieźle płatnej pracy w charakterze hostessy-śnieżynki czy św. Mikołaja.
shutterstock
Agencje zatrudnienia mówią nawet o 50-proc. spadku zapotrzebowania na gwiazdkowe zajęcia w porównaniu z ostatnimi latami. Wskazują jednak kilka branż, gdzie wybór sezonowych ofert jest tym roku rekordowo duży.

Gwiazdkowy sezon co roku pozwalał zarobić nie tylko producentom i sprzedawcom świątecznych towarów, ale także tysiącom pracowników. Już od października o kelnerów, pomocy kuchennych czy kucharzy rywalizowały restauracje i firmy kateringowe, dla których grudzień i styczeń były gorącym okresem świąteczno-noworocznych imprez. Jak wskazał ubiegłoroczny sondaż agencji zatrudnienia Randstad, prawie co druga firma organizowała wtedy świąteczne spotkanie dla pracowników.

Sezonowych rąk do pracy poszukiwały też przed świętami Bożego Narodzenia centra handlowe i markety, gdzie grudzień przynosił wysyp gwiazdkowych promocji.

Zakupy bez Śnieżynki

W roku pandemii ani firmowych imprez, ani świątecznych kiermaszów z udziałem hostess i animatorów zabaw nie będzie, co uderzy w tysiące sezonowych prac.– Rosnącej liczby ofert spodziewamy się dopiero w grudniu – mówi Piotr Płusa, ekspert rynku pracy w Adecco Group.

Szanse na ten wzrost zwiększyła decyzja o ponownym otwarciu galerii handlowych od 28 listopada, lecz przy ścisłym reżimie sanitarnym nie ma raczej szans na handlowe rozrywki. Możliwości dorobienia jako hostessa-śnieżynka czy jako pomocnik św. Mikołaja są więc w tym roku niewielkie. – Trudno wyobrazić sobie Świętego Mikołaja w maseczce – zwraca uwagę Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service. Według niego, zapotrzebowanie na pracowników sezonowych w okresie świątecznym może spaść w tym roku nawet o 50 proc. w konsekwencji ograniczenia ruchu w galeriach handlowych i zakazu organizacji imprez.

O podobnej, 50-proc., skali spadku zapotrzebowania na pracowników sezonowych w tym roku mówi też Ewelina Glińska-Kołodziej, dyrektor operacyjna Trenkwalder. Według danych portalu Olx.pl, o 30 proc. mniej ogłoszeń firmy kierują w tym roku do wykładaczy towaru i pracowników inwentaryzacji w sklepach.

Iwona Szmitkowska, wiceprezes Work Service, przypomina, że przedświąteczny sezon wymagał również dodatkowych sprzedawców, promotorów marek, pracowników porządkowych, ochroniarzy i sprzątaczek. I dodaje, że decyzja o otwarciu galerii handlowych sprawi, że zapotrzebowanie na pracowników sezonowych natychmiast tam wzrośnie. – Branża jest na to gotowa, my także – zaznacza wiceprezes Work Service

Św. Mikołaj w sortowni

Ewelina Glińska-Kołodziej przypomina, że wśród branż, które odczuwają największe skutki obostrzeń, są też turystyka i hotelarstwo, które w poprzednich latach w okresie świątecznym szukały sezonowych pracowników. – Przy obowiązujących restrykcjach i ograniczeniach nie sposób nawet nawiązywać do trendów w branży hotelarskiej z lat poprzednich, kiedy była w czołówce sezonowego zatrudnienia z uwagi na wyjazdy świąteczne, noworoczne, ferie zimowe – twierdzi Iwona Szmitkowska dodając, że pracownicy gastronomii czy obsługi sklepów aplikują teraz na inne oferty prac fizycznych.

Są bowiem branże, które, jak np. logistyka, transport i e-commerce, w czasie pandemii rekrutują sezonowych pracowników na dużo większą skalę niż przed rokiem.

– Na kurierów i kierowców czeka ponad 20 tys. ofert. W porównaniu z ubiegłym rokiem mamy ok. 5 proc. więcej ogłoszeń w tej kategorii – twierdzi Paulina Rezmer, rzecznik portalu Olx.pl. Dwukrotnie bardziej, bo o 11 proc. – do 10 tysięcy – wzrosła tam w skali roku liczba ofert zatrudnienia dla magazynierów.

Ponad 10 tysięcy dodatkowych pracowników (o tysiąc więcej niż rok wcześniej) zatrudnią na tegoroczny sezon gwiazdkowy centra logistyczne Amazona, który rekrutację rozpoczął już w październiku. Jak zaznacza Magdalena Rangosz-Kalinowska, rzecznik firmy, rekrutacja na sezonowe stanowiska, na których można zarobić przed świętami 24 zł brutto na godzinę, nadal trwa. Co najmniej 1200 dodatkowych kierowców, pracowników sortowni i kurierów zatrudni też przed świętami Poczta Polska.

– Widzimy ogromny wzrost zapotrzebowania na pracowników tymczasowych w produkcji, dostawie i sprzedaży produktów spożywczych. W okresie przedświątecznym wrosła również produkcja kosmetyków, słodyczy, alkoholi – ten trend się utrzymuje, a pracę mogą znaleźć operatorzy maszyn, operatorzy wózków widłowych czy komisjonerzy – wylicza Iwona Szmitkowska. Jak dodaje, w czasie pandemii szybko rozwijają się centra logistyczne, spedycyjne i magazyny obsługujące firmy odzieżowe i branżę spożywczą, gdyż na sprzedaż online przestawia się coraz więcej firm. Rośnie więc zapotrzebowanie na spedytorów, magazynierów, pakowaczy i operatorów wózków widłowych, a także na osoby do obsługi klienta i nadzoru realizacji zamówień

Sezon kuriera

– Ograniczenia działalności sklepów offline oznaczają ogromny ruch w rzeczywistości online. Dlatego firmy kurierskie zwiększają załogę o 20–30 proc. – twierdzi Cezary Maciołek, wiceprezes Grupy Progres, która już od października rekrutuje sezonowych pracowników dla e-commerce, e-grocery i branży KEP – czyli firm działających na rynku kurierów, przesyłek ekspresowych i paczek. Ich liczba może być teraz kilkakrotnie większa niż przed rokiem, tym bardziej że wiele firm świąteczne upominki dla pracowników będzie im przesyłać do domów. Jak przypomina Krzysztof Inglot, kurierzy coraz częściej dostarczają też zakupy czy jedzenie na wynos z zamkniętych restauracji.

Jak zwraca uwagę Piotr Płusa, wiele firm zmienia obecnie swój model działania i dopasuje ofertę do nowych warunków. Restauracje i ich szefowie kuchni proponują np. zdalne warsztaty kulinarne dla firm oraz świąteczny katering z dostawą do domu, natomiast sklepy stacjonarne przenoszą się do świata online. – Z czasem wyzwaniem staje się nie tyle mniejsza liczba ofert pracy, co brak dopasowania kandydatów do dostępnych ofert oraz potrzeba rozwoju nowych umiejętności i odnalezienia się w nowej branży czy specjalizacji– ocenia ekspert Adecco.

Ile mogą zarobić świąteczni pracownicy

Mniejsza oferta przedświątecznych prac trzyma w ryzach stawki. Jak ocenia Cezary Maciołek, wiceprezes Grupy Progres, nie widać tu znaczącego wzrostu wynagrodzeń. Stawki godzinowe zależą od sektora, regionu kraju czy doświadczenia pracownika a zaczynają się od 17-18 zł brutto za godzinę. Na ok. 17–25 zł brutto mogą teraz liczyć pracownicy sortowni i pracownicy magazynowi bez uprawnień. Więcej, bo 22–25 zł brutto zarobi na godzinę operator wózka widłowego z uprawnieniami UDT. Najmniej (17–19 zł za godzinę) zarabia się przy kompletacji paczek. Sezonowy kasjer-sprzedawca w sklepie dostaje 17–24 zł, więc bardziej opłaca się zatrudnić jako pracownik obsługi klienta czy zamówień online, gdzie stawki wynoszą 19–25 zł brutto. Najwięcej, do 28 zł na godzinę, mogą zaś teraz zarobić kierowcy i kurierzy rozwożący paczki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA