fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Praca zdalna kończy się bólem pleców. Polska wypada najgorzej

ból pleców
AdobeStock
Polacy nie mają odpowiednich warunków do pracy w domu. Aby je poprawić, aż 76 proc. pracujących zdalnie kupiło wyposażanie domowego biura, średnio przeznaczając na to ponad 2,5 tys. zł – wynika z badań dla firmy Fellowes.

Pojęcie ergonomii istnieje w polskich home offices wyłącznie teoretycznie. Jak wynika z międzynarodowego badania przeprowadzonego na zlecenie Fellowes „Nowy system pracy”, to Polacy najczęściej zmagają się z licznymi problemami związanymi z brakiem wygodnego miejsca do pracy zdalnej.

Najczęściej wskazywane problemy zdrowotne zaobserwowane podczas pracy z domu to: zmęczenie oczu (61 proc.), ból pleców (56 proc.) i bóle głowy (51 proc.). Nieobce jest nam także poczucie ogólnego zmęczenia czy braku energii (63 proc.), a także poczucie samotności lub izolacji (48 proc.), przytłoczenia (38 proc.) czy bezradności (32 proc.).

Ciekawe, że w powszechnej opinii praca zdalna daje większą elastyczność i pozorną wygodę, ale zdecydowanie przegrywa z pracą stacjonarną w kwestii ergonomii. Porównując pracę w biurze i zdalną, ponad połowa (53 proc.) Polaków przyznaje, że to właśnie praca z domu najczęściej wywołuje różnego rodzaju dolegliwości natury fizycznej i psychicznej. Jednocześnie to pracując w biurze badani czują się bardziej zmotywowani, zaangażowani i wydajni oraz łatwiej zachować im równowagę między życiem zawodowym a prywatnym.

– Praca zdalna może się wiązać się z trwałym wpływem na zdrowie milionów ludzi – komentuje Michał Dachowski, fizjoterapeuta, ekspert Fellowes. - Pracownicy umysłowi przebywający na tzw. „home office” to coraz częstszy przypadek pacjentów trafiających do gabinetów fizjoterapeutów z drętwiejącymi rękami, bólem szyi, bólem karku, głowy czy dolnego odcinka kręgosłupa. Wynika to najzwyczajniej w świecie z nieprzystosowania naszych domowych biur do pracy przy komputerze, związanej z długotrwałym siedzeniem. Jeśli nie zmieni się świadomość ludzi, problem narastających dolegliwości bólowych w czasie „home office” może skutkować powstaniem nowych chorób cywilizacyjnych naszych czasów – tłumaczy Dachowski.

Z badań wynika, że aż 79 proc. Polaków twierdzi, że lepsze środowisko pracy w domu zwiększyłoby ich motywację i wydajność. Jednocześnie 43 proc. respondentów nie otrzymało od pracodawcy żadnego dodatkowego sprzętu poprawiającego komfort pracy w domu, a 76 proc. osobiście zakupiło wyposażenie do biura domowego, aby ich praca była bardziej komfortowa i łatwiejsza.

Średnio badani wydali 2514 zł, a 35 proc. z nich przeznaczyło na ten cel ponad 3 tys. zł.

Badanych zapytano również o to, czy ich zdaniem pracodawcy troszczą się o ich stan zdrowia fizycznego i psychicznego w czasie pracy zdalnej. Choć w obu przypadkach odpowiedź co do zasady brzmi twierdząco (po 70 proc. na „tak”), to jednocześnie ponad połowa z tej grupy uważa, że działania te nie były wystarczające. Kiedy respondentów poproszono o uszeregowanie w kolejności od najważniejszego do najmniej ważnego aspektów, na które zwracają uwagę ich pracodawcy, dobrostan podwładnych znalazł się na szarym końcu za: wynikami, produktywnością, zarabianiem pieniędzy i naciskiem na dobrą pracę zespołową.

– Warto zwrócić uwagę, że pracownik działający w dogodnych warunkach to pracownik zdrowszy, mniej narażony na różnego rodzaju dolegliwości, bardziej wydajny - wyjaśnia Iwona Zastawna, marketing manager w Fellowes Polska. - Pracodawcy powinni spojrzeć na tę sprawę z punktu widzenia czystego rachunku ekonomicznego. Zdrowy pracownik rzadziej korzysta ze zwolnień lekarskich, a to ma już realny wpływ na koszt funkcjonowania przedsiębiorstwa. Podwładny, który jest zmęczony czy odczuwa ból w czasie pracy, wykonuje zaś swoje obowiązki wolniej i mniej efektywnie. To, co w biurze zajmowało 2 godziny – w domu może zająć 3, a nawet 4. Narasta więc zmęczenie i frustracja. Wystarczą jednak niewielkie zmiany i wybór odpowiednich akcesoriów, aby znacznie poprawić komfort pracy i zmniejszyć dolegliwości – zaznacza.

Jak wyjaśnia, laptop zamiast trzymać na kolanach lub na stole, lepiej ustawić na specjalnej podstawie, unosząc jego ekran na wysokość wzroku. Do laptopa podłączmy osobną klawiaturę i myszkę oraz dodajmy podkładki ergonomiczne pod dłonie, na krzesło załóżmy podpórkę pod plecy, poprawiającą wsparcie odcinka lędźwiowego.

– Jeżeli wybierzemy produkty składane, lekkie, po skończonej pracy możemy je schować do torby z laptopem, tworząc przenośne biuro. Wówczas te same produkty ergonomiczne mogą być wykorzystane zarówno gdy pracujemy w domu, jak i w biurze, na hot desku – dodaje ekspertka.

Wyniki badania pozwalają przypuszczać, że istnieje potrzeba szerokiej kampanii edukacyjnej dotyczącej ergonomii pracy zdalnej. „W innym przypadku, już za kilkanaście lat może się okazać, że Polacy za home office zapłacą ogromną cenę, bezpowrotnie tracąc swoje zdrowie” – komentują eksperci firmy Fellowes.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA