Reklama

Spór w Porozumieniu: Bielan "zawiesił" Gowina w jego partii

"W związku z uporczywym naruszaniem Statutu Prezydium Zarządu Krajowego Partii podjęło decyzję o zawieszeniu w prawach członka partii Pana Jarosława Gowina" - poinformowało prezydium zarządu Porozumienia składające się z polityków, którzy kwestionują przywództwo Gowina.

Aktualizacja: 19.06.2021 14:36 Publikacja: 19.06.2021 14:27

Spór w Porozumieniu: Bielan "zawiesił" Gowina w jego partii

Foto: PAP/Mateusz Marek

Adam Bielan, usunięty z Porozumienia po zakwestionowaniu przywództwa Jarosława Gowina, nadal uważa, ze to on pełni obowiązki prezesa partii.

Oświadczył, że Partia Republikańska, którą planuje założyć razem z Kamilem Bortniczukiem, będzie kontynuacją Porozumienia.

W rozmowie z PAP Bielan powiedział, że dysponuje opinią konstytucjonalisty prof. Ryszarda Piotrowskiego, z której wynika, że Gowin nie jest prezesem partii. 

- To jest takie rozwiązanie, które sprawi, że dalej będziemy w sporze sądowym, zapewne przez wiele miesięcy. Natomiast po uzyskaniu opinii prof. Piotrowskiego jesteśmy absolutnie przekonaniu, że wygramy w sądzie apelacyjnym - powiedział europoseł. 

W związku z tym w sobotę podjęto uchwałę o zawieszeniu wicepremiera w czynnościach członka partii. 

Reklama
Reklama

Poinformowano również, że w niedzielę odbędzie się konwencja, na której będzie ogłoszony proces połączenia partii Porozumienie z Partią Republikańską.

Wcześniej Bielan zapowiadał, że Partia Republikańska wystartuje w przyszłych wyborach ze wspólnych list z Prawem i Sprawiedliwością. - My uważamy, że projekt Zjednoczonej Prawicy jest optymalny. Nie zamierzamy go opuszczać. Będziemy startować w ramach jednej listy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Głosowanie w drugiej turze na przewodniczącą Polski 2050 unieważnione
Polityka
Emocjonalny list Szymona Hołowni do członków Polski 2050. „Obudziły się w nas demony”
Polityka
Morawiecki: Ziobro z azylem na Węgrzech? Nie jestem zaskoczony
Polityka
Sondaż: Polacy zmęczeni sporem na linii prezydent–premier. Mówią jednym głosem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama