fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Bogdan Klich: Państwo PiS jest przegniłe moralnie

mat. prasowe / Kancelaria Senatu
Polityka dla Trumpa to biznes i tak trzeba z nim rozmawiać – mówi Bogdan Klich, senator PO, były szef MON.

Po odwołaniu wizyty w Polsce przez prezydenta Donalda Trumpa sprawy obronności zeszły w kampanii wyborczej na dalszy plan. Tymczasem okazało się, że Pentagon wstrzymał 63 inwestycje zagraniczne, w tym te planowane w Polsce. Czego możemy się spodziewać w tej sprawie w najbliższym czasie?

Polityka obecnego rządu w stosunku do Stanów Zjednoczonych jest polityką opartą na złej postawie. Ta postawa jest serwilistyczna, nie jest partnerska. Ubolewam nad tym, dlatego że Amerykanie cenią sobie tylko twardych gości, tylko takich partnerów, których można poważać. Nie rozumiem, dlaczego podejmowane są decyzje o kontraktach zbrojeniowych na wielkie sumy bez przetargu. W czasie mojego urzędowania nawet bym sobie nie wyobraził, żeby można było nie rozpisać przetargu na tak wielkie kontrakty jak ten w sprawie patriotów czy systemu HIMARS.

Może PiS dlatego ma takie poparcie, bo wyobraża sobie wiele rzeczy, których inne partie sobie nie wyobrażały.

Ale to niezgodne z jakimikolwiek regułami sztuki w świecie zachodnim, w tym w Ameryce. Zakupy dla państwa, w tym tak ogromne kontrakty, muszą być stuprocentowo przejrzyste, muszą się opierać na jasnych kryteriach i procedurach. Jak się nie opierają, to znaczy, że stajemy się coraz bardziej republiką bananową, gdzie wystarczy decyzja polityczna i już się dzieje. Nie zapomnę swojej pierwszej rozmowy z sekretarzem obrony Robertem Gatesem, opisywanej zresztą przez niego w jego pamiętnikach, kiedy mówi, że oto nowy minister obrony w 2007 r. Bogdan Klich zażądał od Amerykanów zwiększenia pomocy wojskowej do poziomu przynajmniej Pakistanu albo Jordanii. Jeżeli otrzymywaliśmy wtedy kilkadziesiąt milionów dolarów, to dlaczego nie powinni byśmy byli otrzymywać kilkuset, tak jak otrzymują tamte dwa kraje? Było dla mnie rzeczą oczywistą, że Amerykanom stawia się pewne oczekiwania.

Prezydentowi Trumpowi też? Widać, że on prowadzi politykę faktów dokonanych i bardzo nie lubi, jeżeli ktoś czegoś od niego żąda.

Należałoby stawiać takie oczekiwania, dlatego że prezydent Trump ma transakcyjne, biznesowe podejście do polityki i wszyscy na świecie o tym wiedzą. Jeżeli ktoś podchodzi biznesowo do polityki, to trzeba się zachowywać jak w biznesie, to znaczy jasno mówić o swoich oczekiwaniach, twardo negocjować i uzyskiwać takie efekty, które są dla kraju najlepsze.

Z opublikowanego w „Rzeczpospolitej" sondażu IBRiS wynika, że Polacy chcą, by sędziowie zaangażowani w aferę hejterską w Ministerstwie Sprawiedliwości zostali odsunięci od orzekania. Nie ma jednak ku temu podstaw, ponieważ nie tylko nie zakończyło się żadne postępowanie – ani dyscyplinarne, ani prokuratorskie – ale nawet nie do końca wiadomo, czy zostało wszczęte. Co z tym zrobić?

Ten sondaż pokazuje, że Polacy są przyzwoici, że chcą przyzwoitej polityki, że są solidarni z tymi spośród sędziów, którzy występowali w obronie albo po prostu stosowali zasady praworządności w Polsce i że są przeciwko tej całej zgniliźnie, która zakorzeniła się w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Także duża część elektoratu PiS jest za tym, żeby tych sędziów odsunąć, czyli nie można mówić w tym przypadku o zwykłych podziałach partyjnych.

Spośród ponad 200 – jeśli dobrze pamiętam, 206 – afer, które zdarzyły się za sprawą Prawa i Sprawiedliwości w Polsce w ciągu ostatnich czterech lat, ta jest jedną z najbardziej dojmujących. To jest jedna z takich afer, która pokazuje, że państwo PiS jest przegniłe moralnie, to znaczy że w państwie PiS nie obowiązują standardy cywilizowanego społeczeństwa. Jest to państwo rządzone przez ludzi cynicznych i to, co się dzieje u ministra Zbigniewa Ziobry, jest najlepszym tego przykładem.

współpraca Jakub Czermiński

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA