Polityka

Rosja: Cerkiew tęskni za caratem

Fotorzepa, Rafał Guz
Sto lat po abdykacji ostatniego rosyjskiego cara prawosławna Cerkiew mówi o przywróceniu monarchii.

– Wewnątrz naszej Cerkwi są ludzie, a nawet grupy ludzi, którzy opowiadają się za odbudową monarchii. Jeżeli nasze społeczeństwo dojrzeje do dyskusji na ten temat, Cerkiew weźmie w niej bardzo aktywny udział – powiedział rzecznik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej metropolita Hilarion w rozmowie z telewizją rządową Rossija 24. Jak twierdzi, monarchia „pozytywnie zarekomendowała siebie w historii". – Ma więcej zalet w porównaniu z innymi ustrojami – mówił.

Dyskusja o przywróceniu monarchii w Rosji ciągnie się od upadku Związku Radzieckiego. Ostatni car Rosji Mikołaj II krewnych po sobie nie pozostawił, gdyż został zamordowany wraz z całą rodziną przez bolszewików. Dzisiaj do rosyjskiego tronu pretendują potomkowie Romanowów, którym podczas rewolucji październikowej udało się uciec i schronić się na Zachodzie.

Należy do nich mieszkający w Wielkiej Brytanii 94-letni Andriej Romanow, praprawnuk cara Mikołaja I. Stoi na czele zarejestrowanego w Szwajcarii Stowarzyszenia Rodziny Romanowów i rywalizuje z Imperatorskim Domem Romanowów, którego szefową jest znana z rosyjskich mediów księżna Maria Władimirowna, praprawnuczka cara Aleksandra II. Księżna Maria na stałe mieszka w Hiszpanii, ale wraz ze swoim synem Gieorgijem przyjęła rosyjskie obywatelstwo i często odwiedza Rosję. Spotyka się z Władimirem Putinem i patriarchą Cyrylem I, a po aneksji Krymu udała się na półwysep, gdzie lokalne władze cerkiewne witały ją z szacunkiem należnym monarchom. Od lat bezskutecznie stara się o nadanie oficjalnego statusu swojej organizacji w Rosji. Dwa lata temu kilku deputowanych Dumy obwodu leningradzkiego zwracało się do władz Petersburgu z prośbą by księżna Maria mogła przeprowadzić się z Hiszpanii do jednego z pałaców w północnej stolicy Rosji. Poddano nawet pod głosowanie projekt ustawy w lokalnym parlamencie, ale nie zdobył on poparcia większości.

– Władze od lat starają się zagłuszyć dyskusję na temat odrodzenia monarchii w Rosji. Rządzący boją się tego tematu i nie dopuszczają monarchistów do udziału w polityce – mówi „Rzeczpospolitej" były rzecznik patriarchy Cyryla I o. Wsiewołod Czaplin. – Rosja przeżywa zastój i potrzebuje nowego impulsu. Urząd prezydenta jest zbędny. Monarcha miałby prawo do rozwiązania rządu, rozpoczęcia wojny, ułaskawienia skazanych oraz reprezentowania kraju na najwyższym szczeblu – dodaje. Według Czaplina car w Rosji mógłby zostać wybrany podczas ogólnoświatowego zjazdu potomków Romanowów.

Ostatnie sondaże rządowego Centrum Badań Opinii Publicznej (WCIOM) wskazują, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba zwolenników odnowienia monarchicznego ustroju w Rosji wzrosła z 22 do 28 proc. Większość Rosjan jednak o powrocie cara nie chce nawet słyszeć.

– Potomkowie Romanowów są szanowani i goszczeni na najwyższym szczeblu w Rosji, ale władze nie nadadzą im żadnego statusu dopóki nie zasłużą na uznanie większości obywateli – mówi „Rzeczpospolitej" Siergiej Markow, rosyjski politolog, blisko związany z Kremlem. – Nie mieszkają tu i nie przeżywają razem z nami naszych problemów. Jeżeli się tu przeprowadzą i osiedlą na kilkadziesiąt lat, to wtedy będzie można rozmawiać o jakichś statusach – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL