fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Opozycja chce wykorzystać sukces Konrada Fijołka

Konrada Fijołka poparło 56,51 proc. mieszkańców Rzeszowa
PAP, Darek Delmanowicz
Konrad Fijołek wygrywa w I turze, a opozycja liczy na to, że jego zwycięstwo będzie początkiem marszu po władzę.

Partie opozycyjne chcą wykorzystać sukces Konrada Fijołka jako sygnał zachodzących w Polsce zmian, PiS nie bagatelizuje sytuacji – to najkrótszy opis sytuacji po wyborach prezydenta Rzeszowa. Konrad Fijołek został następcą Tadeusza Ferenca, który rządzi w mieście blisko 20 lat.

Politycy PiS w poniedziałek nie próbowali nawet ukrywać niezadowolenia. Premier Mateusz Morawiecki mówił o podziałach w kampanii. – Zdecydowanie lepiej by było, gdyby w wyborach prezydenta Rzeszowa była jedna kandydatura Zjednoczonej Prawicy – podkreślał w trakcie jednej z konferencji prasowych.

Wybory w Rzeszowie, ale też sytuacja w partii przed planowanym na 3 lipca kongresem wyborczo-statutowym będą – jak wynika z naszych rozmów – tematem wyjazdowego posiedzenia Klubu PiS, które planowane jest na wtorek.

W Rzeszowie Konrad Fijołek zdobył 56,51 proc. głosów, popierana przez PiS Ewa Leniart – 23,62 proc., na trzecim miejscu był Marcin Warchoł z Solidarnej Polski, który miał 10,72 proc. A na czwartym kandydat Konfederacji Grzegorz Braun z wynikiem 9,15 proc.

„Rzeczpospolita" już w ubiegłym tygodniu pisała, że sztabowcy PiS liczą się z tym, że nie dojdzie do II tury wyborów. Jest jednak poczucie rozczarowania wywołane m.in. wynikami z innych, mniejszych miejscowości, gdzie w niedzielę także odbyły się wybory. Np. w gminie Warlubie wybory na wójta gminy wygrał były poseł PSL Eugeniusz Kłopotek. Jak twierdzą nasi rozmówcy, zarówno wyniki w Rzeszowie, jak i w innych, mniej dostrzeganych w mediach ogólnokrajowych wyborach będą teraz uważnie analizowane.

Zupełnie inaczej podchodzi do tego opozycja. Jeszcze w ubiegłym tygodniu mimo optymizmu wśród zwolenników Konrada Fijołka czy polityków opozycji z Sejmu można było usłyszeć uwagi o tym, że do II tury może dojść, a wtedy kampania zacznie się w praktyce od nowa.

Teraz jednak politycy opozycji mówią – inaczej niż PiS – o poczuciu zaskoczenia.

– Liczyłem, że Konrad Fijołek wygra, ale jesteśmy wszyscy zaskoczeni, że zrobił to tak szybko i w takim stylu – powiedział w Polsat News szef Klubu KO w Sejmie Cezary Tomczyk. Jak dodał, to najważniejsze zwycięstwo opozycji od czasu wyborów w Warszawie w 2018 roku, gdzie w I turze wygrał wiceszef PO Rafał Trzaskowski.

W poniedziałek miało się odbyć spotkanie byłego premiera Donalda Tuska z przewodniczącym PO Borysem Budką. Teraz po zdecydowanym zwycięstwie popieranego przez KO, Lewicę, PSL i Szymona Hołownię oraz samorządowców Fijołka opozycja liczy, że uda się jej odzyskać polityczny impet. – To, co wydarzyło się w Rzeszowie, może mieć wpływ na dyskusje o powrocie Donalda Tuska i jego faktycznej roli w ramach całej opozycji – zauważa jeden z naszych informatorów.

Ale uwaga z Rzeszowa przenosi się teraz do Sejmu. Tam we wtorek ma dojść do kolejnej – piątej – próby wyboru nowego rzecznika praw obywatelskich. PiS postawiło na senator Lidię Staroń. Opozycja i Porozumienie Jarosława Gowina na prof. Marka Wiącka. Wynik może zależeć tylko od kilku głosów, a napięcie między Porozumieniem i PiS w sprawie tego głosowania jest coraz większe.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA