fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Zbliża się jedno z najważniejszych głosowań w tej kadencji Sejmu

Borys Budka i Koalicja Obywatelska mogą warunkować swoje poparcie dla ratyfikacji unijnego planu
EAST NEWS, Piotr Molecki
Głosowanie nad zasobami własnymi UE przetestuje koalicję, ale i opozycję.

Czy najbliższe kilka tygodni zdecyduje o przyszłości Sejmu tej kadencji, a być może też o wcześniejszych wyborach?

Zbliżające się głosowanie nad powiększeniem zasobów własnych Unii Europejskiej (co umożliwi uruchomienie europejskiego Funduszu Odbudowy, a co za tym idzie – polskiego Krajowego Planu Odbudowy) zapowiada się na jedno z najważniejszych od wyborów parlamentarnych w 2019 roku. W Zjednoczonej Prawicy przeciwko jest Solidarna Polska. Opozycja – zwłaszcza Platforma i PSL – zaczyna jednak coraz wyraźniej sugerować, że nie wszystko musi się skończyć na pierwszym głosowaniu, a to zadaniem rządu jest zbudowanie większości. W podobnym stylu wprost niedawno wypowiedział się też były premier i były szef Rady Europejskiej Donald Tusk. – Głosowania można powtarzać. Opozycja powinna twardo i solidarnie postawić warunki. Nie chodzi o słowa. Opozycja musi podjąć ten wysiłek – apelował Donald Tusk na antenie TVN24. Jak dodał, potrzebne są pisemne ustawowe gwarancje, że fundusze unijne nie zostaną „rozkradzione".

Do tej pory politycy PiS byli pewni, że opozycja poprze podwyższenie zasobów własnych UE. Nowa retoryka opozycji potencjalnie tworzy jednak nowe polityczne warunki i argumenty dla opozycji. Ale nasi rozmówcy z PiS podkreślają, że ich zdaniem mimo słów Tuska Platforma Obywatelska oraz Polskie Stronnictwo Ludowe będą pod bardzo silną presją międzynarodową, by poprzeć zwiększenie zasobów własnych. – Przede wszystkim ze strony Berlina oraz Europejskiej Partii Ludowej – dodaje polityk PiS z Brukseli.

Jednocześnie politycy PiS, w tym Jarosław Kaczyński, coraz wyraźniej sugerują, że przegrane głosowanie nad zasobami własnymi Unii Europejskiej będzie oznaczało właśnie koniec koalicji rządzącej w jej obecnym kształcie. „Groźne są sprzeciwy prowadzące do porażki. I z nich trzeba wyciągać wnioski" – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z „Gazetą Polską". I apelował do Solidarnej Polski o „opamiętanie".

Będzie niespodzianka?

Jeszcze niedawno wydawało się, że do głosowania w Sejmie dojdzie w kwietniu. Teraz jednak nie jest to już takie pewne. W tej chwili tej kwestii nie ma w planie posiedzenia zaplanowanego na 14–15 kwietnia. – Wszystko może się jednak zdarzyć. Niczego bym w tej chwili nie przesądzał. Być może będziemy chcieli sprawdzić opozycję i naszych koalicjantów – mówi tajemniczo jeden z naszych rozmówców bliski centrali decyzyjnej PiS. Kolejne posiedzenie Sejmu planowane jest dopiero na drugą połowę maja. Jeszcze niedawno politycy PiS wprost wskazywali na kwiecień jako termin decyzji Sejmu w Polsce w sprawie zasobów własnych.

Jak jednak podkreślają nasi rozmówcy z opozycji, w ich ocenie PiS w tej chwili nie jest jeszcze przygotowany politycznie do tego, by głosować nad zasobami własnymi UE. I szuka większości m.in. poprzez rozmowy z Pawłem Kukizem. Oraz poprzez próby przekonywania pojedynczych posłów Solidarnej Polski. Jednak z naszych rozmów wynika, że mało prawdopodobne, by zakończyły się sukcesem. Co więcej, w samym PiS może być kilka głosów przeciwko zasobom własnym.

O wyniku głosowania może zdecydować kilka głosów. Kluczowe stanie się to, jak zachowają się poszczególne kluby opozycyjne. Nawet w sytuacji, gdy PiS będzie pewny poparcia Pawła Kukiza.

Na najbardziej „jastrzębich" pozycjach są politycy PO i PSL. Na przeciwnym biegunie jest Polska 2050 Szymona Hołowni, która w Sejmie ma trzy głosy parlamentarne. Politycy Hołowni zapowiedzieli już kilka tygodni temu poparcie decyzji o zasobach własnych UE.

Co zrobi Lewica? – Klub Lewicy jako jedyny zgłosił uwagi do Krajowego Planu Odbudowy. Czekamy na to, co w tej sprawie powie PiS. Nie mamy zaufania do Kaczyńskiego i do premiera Mateusza Morawieckiego, że pieniądze z Funduszu Odbudowy będą równo dzielone dla wszystkich samorządów. Dopiero gdy dostaniemy lub nie odpowiedź, jako klub parlamentarny podejmiemy decyzję – mówi nam szef Klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Wspólna strategia?

Ze strony Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego słychać cały czas o warunkach poparcia. – Mamy swoje trzy warunki. Przeznaczenie 10 proc. z KPO na rolnictwo, podniesienie kwoty wolnej od podatku oraz podział środków z KPO przy udziale samorządów, czyli stworzenie specjalnego komitetu monitorującego. Będziemy twardzi – zapowiada w rozmowie z nami wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL-Koalicji Polskiej. Platforma i ludowcy szykują też własną polityczną strategię dotyczącą głosowania nad zasobami własnymi Unii Europejskiej, która ma zostać uruchomiona wtedy, gdy zostanie już wyznaczony termin głosowania w Sejmie. Do tego czasu wiele może się jeszcze wydarzyć.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA