fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Scruton, PiS i konserwatywne recepty

Frantzesco Kangaris/eyevine/EAST NEWS
Czy można używać Rogera Scrutona do recenzowania polskiej prawicy? Nawet warto, ale nie zapominając o zasadniczej różnicy realiów. Ona nie zawsze wypada na korzyść brytyjskiego myśliciela.

Na polskiej prawicy panuje przekonanie o głębszych związkach z brytyjskim konserwatyzmem. Postać Rogera Scrutona pokazuje, że nie jest to takie oczywiste – napisał w mijającym tygodniu w „Rzeczpospolitej" Marek Cichocki. Diagnozę o istnieniu takiego przekonania trzeba bez wahania potwierdzić. Ta postać ożywiała wyobraźnię polskich konserwatystów, kiedy ich przekonania królowały w seminaryjnych salkach, a nie na politycznych wiecach, czyli w latach 90. I poczucie tej więzi utrzymało się do niedawnej śmierci myśliciela. Tak myśleli i odczuwali zarówno abstrakcyjnie myślący prawicowi intelektualiści, jak i ludzie praktycznej prawicowej polityki. Niezależnie od tego, ile jego przemyśleń i intuicji wcielali w życie.

Scruton był dla polskich prawicowców użyteczny zarówno wtedy, gdy dystansował się od zalegalizowania przez brytyjski parlament związków partnerskich (zresztą za konserwatywnych rządów), jak i wówczas, kiedy opierał się zbyt wielkim aspiracjo...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA