fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Horała o sprawie Nowaka: Prokuratura miała czas, by zebrać dowody

Marcin Horała
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Rok to powinien być wystarczający czas na postawienie zarzutów i pójście na proces do sądu, a gdyby tak się stało, to wtedy sprawa byłaby już właściwie bezprzedmiotowa - powiedział w Polskim Radiu Marcin Horała (PiS), komentując decyzję sądu w sprawie Sławomira Nowaka.

Sąd Okręgowy w Warszawie nie przedłużył aresztu Sławomirowi Nowakowi. Były minister transportu w rządzie Donalda Tuska został zatrzymany przez CBA w lipcu ubiegłego roku.

Nowak podejrzany jest o czyny korupcyjne, w tym przyjmowanie łapówek za przyznawanie kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie, gdy był szefem Ukrawtodoru, a także o pranie pieniędzy.

Sąd orzekł nadzór policyjny, zakaz wyjazdu z kraju oraz poręczenie majątkowe w wysokości 1 mln zł.

Czytaj także: Nowak: Przyjdzie czas na prawdę

Decyzję sądu komentował na antenie radiowej Jedynki poseł PiS Marcin Horała, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. CPK.

- Nie jest tajemnicą, że nie uważamy kwestii reformy sądownictwa za zamkniętą i że niestety w tym akurat obszarze powiedzmy opozycja - chociaż to przede wszystkim bardziej zagranica z tych komponentów opozycji - była skuteczna w spowolnieniu tej reformy - powiedział.

- Trzeba powiedzieć, że jednak Sławomir Nowak przez prawie rok w areszcie był, więc prokuratura miała czas, żeby zebrać dowody. Rozumiem, że lada moment przedstawi akt oskarżenia w takim przypadku - zaznaczył dodając, że gdyby prokuratura już przedstawiła akt oskarżenia to "w ogóle nie byłoby tematu".

- Sądy w Polsce nadal nie są na pewno zakończoną sprawą i to nie jest tak, że wszystko, co chcieliśmy zrobić w tym obszarze, zostało wprowadzone w życie - powiedział polityk PiS.

Wcześniej poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski ocenił, że decyzja sądu w sprawie Sławomira Nowaka to efekt "wstrzymania trzy lata temu reformy wymiaru sprawiedliwości".

- Mogę powiedzieć mojemu koalicjantowi, że dokonaliśmy pełnej reformy prokuratury - to jest akurat obszar odpowiedzialności naszych koalicjantów - powiedział Horała, pytany o słowa Kowalskiego.

Wiceminister infrastruktury zaznaczył, że strona ukraińska częściowo zebrała dowody i przekazała Polsce. - Rok to powinien być wystarczający czas na postawienie zarzutów i pójście na proces do sądu, a gdyby tak się stało, to wtedy sprawa byłaby już właściwie bezprzedmiotowa - dodał.

Marcin Horała powiedział także, że areszt nie jest karą lecz środkiem zapobiegawczym.

Źródło: Polskie Radio
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA