Reklama
Rozwiń
Reklama

Dudek: Dworczyk przeprosił, niesmak pozostał

Teraz gdy sytuacja się odwraca i ogłoszono, że w kwietniu będziemy mieć 7 milionów szczepionek, na samym starcie rząd zaczyna się sypać od strony logistycznej – skomentował zamieszanie wokół szczepień 40-latków prof. Antoni Dudek, politolog.

Aktualizacja: 02.04.2021 13:42 Publikacja: 02.04.2021 13:34

Dudek: Dworczyk przeprosił, niesmak pozostał

Foto: tv.rp.pl

W rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem prof. Dudek krytycznie skomentował niedawną sytuację związaną z akcją zapisów na szczepienia przez czterdziestolatków i pięćdziesięciolatków.

Reklama
Reklama

- Moim zdaniem zaszkodzi to PiS-owi, ale nie jesteśmy w stanie ocenić skali, bo dotyczyło to milionów ludzi. Oczywiście wśród nich już byli tacy, którzy nie popierali PiS-u, ale na pewno była jakaś grupa wyborców PiS-u która poczuła się delikatnie mówiąc niekomfortowo - ocenił.

Zdaniem profesora mieliśmy do czynienia z niesamowitym splotem błędów. - Wiemy, że system informatyczny może zawieść, ale jednak minister Michał Dworczyk powinien powiedzieć dzień przed, że uruchomią się zapisy. On tego nie zrobił co sugerowało, że w pierwszej kolejności zarejestrować się mają znajomi królika. Oczywiście przeprosił, ale niesmak pozostał – zauważył politolog.

Reklama
Reklama

Antoni Dudek mówił także szerzej o zachowaniu rządu w kontekście szczepień.

- Przez pierwsze trzy miesiące szczepienia po polskiej stronie przebiegały sprawnie, ale to dlatego, że szczepionek było mało i rząd miał wygodne wytłumaczenie: „moglibyśmy szczepić dużo więcej i dużo szybciej gdybyśmy mieli szczepionki – nawaliła UE”. Przez trzy miesiące politycy PiS-u atakowali zasłużenie UE za wynegocjowanie złych umów z koncernami farmaceutycznymi. Teraz, gdy sytuacja się odwraca i ogłoszono, że w kwietniu będziemy mieć 7 milionów szczepionek, to na samym starcie rząd zaczyna się sypać od strony logistycznej. To jest fatalne nie tylko dla rządu, ale dla nas wszystkich – ocenił profesor.

Politolog odniósł się również do niezamknięcia kościołów na czas trzeciej fali koronawirusa.

- Rozumiem dlaczego duchowieństwo i rząd, który bardzo deklaruje swój katolicyzm, ma problem z zamknięciem kościołów. Ale zastanawia mnie dlaczego nie rozważa się wyprowadzenia mszy przed kościoły. Wtedy jest o wiele mniejsza szansa na zakażenie. Nie ma już mrozów, więc można by było to przeprowadzić. Mam nadzieję, że część proboszczów sama na to po prostu wpadnie – skomentował gość Jacka Nizinkiewicza.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż. Polacy ocenili, czy polityka Donalda Trumpa jest korzystna dla naszych interesów
Polityka
Polska 2050 traci posłankę. Efekt zaproponowanej przez Pełczyńską-Nałęcz uchwały
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają wypowiedź ambasadora USA o Grzegorzu Braunie?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama