fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Minister zdrowia o szczepieniu Girzyńskiego: Nieakceptowalne

poseł PiS Zbigniew Girzyński
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Ta postawa zasługuje na potępienie i z mojego punktu widzenia nie ma dla tego akceptacji - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski, odnosząc się do faktu, że poseł PiS i pracownik naukowy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika Zbigniew Girzyński został zaszczepiony przeciw COVID-19.

Decyzją prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego poseł Zbigniew Girzyński został zawieszony w prawach członka PiS. Decyzja ma związek z publikacją toruńskiego dziennika "Nowości". Gazeta napisała, że Girzyński mógł zostać zaszczepiony przeciw COVID-19 jako pracownik Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

Dowiedz się więcej:
Girzyński: Nie zaszczepiłem się poza kolejnością. Postępowałem zgodnie z zasadami
Zbigniew Girzyński zawieszony w prawach członka PiS

W wystosowanym oświadczeniu Girzyński napisał, że otrzymał od rektora toruńskiej uczelni list z informacją o możliwości objęcia pracowników UMK szczepieniami przeciw COVID-19. Dodał, że "zgodnie z wytycznymi z Ministerstwa Zdrowia" otrzymał "stosowne skierowanie oraz termin i miejsce szczepienia wystawione przez Ministerstwo Zdrowia" na internetowym koncie pacjenta. "Nikogo o żadne pierwszeństwo w kolejce nie prosiłem i w żadnym wypadku nie zaszczepiłem się poza kolejnością. Postąpiłem od A do Z zgodnie z obowiązującym mnie prawem i w myśl  zaleceń władz Uczelni, która jest moim podstawowym miejscem pracy" - podkreślił.

Komentując sytuację minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział na konferencji prasowej, że doszło do naruszenia zasad Narodowego Programu Szczepień. - To naruszenie wystąpiło najprawdopodobniej na Uniwersytecie Toruńskim, który - chcę zaznaczyć wyraźnie - ma w strukturze wydziały medyczne - dodał.

Zdaniem szefa resortu zdrowia, naruszenie jest "o tyle niepokojące, że znowu widać taką sytuację, że pracodawca, czyli rektor, wpisał osoby nieuprawnione na listę, która została zgłoszona jako osoby do szczepienia właśnie w ramach tej potencjalnej grupy zerowej, bo są tam przecież nauczyciele akademiccy, którzy zgodnie z Narodowym Programem Szczepień w ramach nauczania medycyny mogą mieć dostęp do szczepienia i oczywiście studenci, którzy mają styk z pacjentami w ramach realizacji programu uczenia czy też z materiałem biologicznym bezpośrednio".

Czytaj także: Minister zdrowia: Jestem przeciwnikiem otwarcia hoteli

- Bez względu na barwy polityczne, na to, czy dotyczy to aktorów, biznesmenów czy polityków mam tutaj absolutnie jednoznaczne stanowisko, że jest to niezachowanie standardów, że jest to sytuacja niedopuszczalna i moją rolą jako ministra zdrowia jest pilnowanie pewnego porządku - mówił minister.

Zdaniem Niedzielskiego, sytuacja obrazuje, że zarządzanie programem szczepień "musi mieć charakter centralny".

- Już naprawdę chyba każdy dorosły Polak wie, że szczepimy w tej chwili grupę zero i seniorów powyżej 60. roku życia i trudno uznać, żeby poseł Girzyński w jakiejkolwiek z tych grup się znajdował - przekonywał.

Czytaj także: Czy szczepionka przeciw COVID-19 zatrzymuje transmisję wirusa? Niedzielski: Nie ma dowodów

- Nie ma akceptacji dla takiej postawy, bez względu na barwy polityczne, bez względu na wykonywany zawód. jest to sytuacja absolutnie nieakceptowalna - komentował.

Niedzielski poinformował, że Ministerstwo Zdrowia oraz Ministerstwo Edukacji i Nauki przeprowadzą kontrole. - Moja kontrola będzie prowadzona z poziomu NFZ, który będzie weryfikował prawidłowość samego szczepienia, samego procesu zapisu, a minister Czarnek na pewno skoncentruje się na zagadnieniach związanych po prostu z nadzorem uczelni - dodał.

Czytaj także: Wariant brytyjski koronawirusa. W Polsce potwierdzono drugi przypadek

Odnosząc się do oświadczenia Zbigniewa Girzyńskiego, szef resortu zdrowia powiedział, że "taka jest technologia, że pracodawca przedstawia listę osób, które zgodnie z regułami zasługują na szczepienie i na podstawie tej listy Centrum Zdrowia, które podlega Ministerstwu Zdrowia rzeczywiście wystawia e-skierowania".

- Ale tutaj deklaracja i ta część weryfikacji uprawnień jest po stronie pracodawcy, który zgłasza listy. Więc można powiedzieć, że to pracodawca niesłusznie zgłosił, ale zwracam uwagę, że rektor skorygował się w komunikacji wewnątrzuczelnianej że ta lista została sporządzona nieprawidłowo, więc osoby wiedziały, że nie podlegają szczepieniu - stwierdził.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA