fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kaczyński w kościele. Opozycja: przerażające milczenie biskupów

wicepremier Jarosław Kaczyński, prezes PiS
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Politycy opozycji krytycznie odnieśli się do wystąpienia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który w kościele w Starachowicach nawiązał do bieżących wydarzeń politycznych.

W sobotę wicepremier Jarosław Kaczyński w kościele pw. Wszystkich Świętych w Starachowicach uczestniczył we mszy świętej w przeddzień rocznicy śmierci swojej matki, Jadwigi Kaczyńskiej. W wystąpieniu po mszy prezes PiS mówił, że są ludzie, którzy służą "sprawie niszczenia Kościoła, niszczenia naszego narodu". - Musimy mieć w sobie bardzo silną wolę, by się temu przeciwstawić. By tę walkę o polską tożsamość, o przyzwoitość w naszym życiu publicznym wygrać - przekonywał.

Dowiedz się więcej: Kaczyński: zło atakuje naszą ojczyznę

Jarosław Kaczyński tłumaczył, że przemawia wewnątrz świątyni, a nie przed nią, ponieważ - jak zaznaczył - "tam na zewnątrz stoją ludzie, którzy służą najgorszej sprawie". Odniósł się w ten sposób do grupy osób z transparentami Strajku Kobiet, znajdującej się przed kościołem. W czasie uroczystości zebrani przed świątynią kilkukrotnie skandowali przez megafon slogan "twoja wina".

Prezes PiS nawiązał także do niedawno wyemitowanego filmu dotyczącego tzw. afery Amber Gold. Ocenił, że ukazany w filmie mechanizm rządzenia Polską zakończył się w 2015 r. Odnosząc się do hasła powtarzanego przez demonstrantów Kaczyński przekonywał, że wszyscy ludzie dobrej woli w kraju winni są temu, że tamten czas się skończył. Wyraził nadzieję, że nigdy nie spełni się hasło "żeby było, jak było".

Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w starachowickim kościele wywołało komentarze polityków opozycji.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) oceniła, że to, co wydarzyło się w kościele w Starachowicach, było "przerażające". "Ale jeszcze bardziej przerażające jest milczenie biskupów" - napisała na Twitterze.

Poseł Platformy Sławomir Nitras skrytykował fakt, że wystąpienie prezesa PiS transmitowała Telewizja Polska. Krytycznie o sprawie wypowiedziała się także Katarzyna Lubnauer, była przewodnicząca Nowoczesnej.

"Polityka na grobach najbliższych. Kim trzeba być, by tak postępować?" - napisał przewodniczący PO Borys Budka.

"Jarosław Kaczyński przyznał dziś spod ołtarza, że zło atakuje naszą Ojczyznę i naród. Zgadzam się z jego diagnozą w stu procentach" - skomentował z kolei były premier Donald Tusk.

Poseł Konfederacji Krzysztof Bosak odniósł się do faktu, że prezes PiS przemawiał w kościele. "Podczas prawidłowo odprawionej Mszy katolickiej nie są możliwe jakiekolwiek wystąpienia świeckich. Msza ma swój wypracowany przez wieki rytuał. Zakłócanie Mszy jakimiś okolicznościowymi przemówieniami niszczy sacrum liturgii. To jeden z przejawów posoborowego progresywizmu" - ocenił na Twitterze.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA