Trafił do szpitala w Omsku, skąd po żądaniach rodziny został przetransportowany do Berlina.
Tam, po intensywnym okresie leczenia, wybudzono go ze śpiączki farmakologicznej. Opozycjonista powoli wraca do zdrowia, choć może to potrwać nawet rok.
Otrucie Nawalnego wywołało stanowcze protesty, światowi przywódcy zażądali od Moskwy przeprowadzenia rzetelnego śledztwa i ukarania winnych.
Jak podaje dziś niemiecki dziennik "Der Spiegel", Angela Merkel "w ramach ściśle tajnej akcji" odwiedziła Nawalnego w klinice Charité.
Ma to świadczyć o tym, że niemiecka kanclerz jest zdeterminowana w kwestii wyjaśnienia sprawy otrucia Nawalnego i ma być wyraźnym sygnałem dla rosyjskich władz, że Berlin nie ustąpi i doprowadzi do ujawnienia prawdy.
Jak dotąd Moskwa zaprzecza jakiemukolwiek udziałowi w próbie zabójstwa Nawalnego. Zamiast tego, pisze "Der Spiegel", władze Rosji, w tym sam Władimir Putin, tworzą coraz to nowe teorie na temat zamachu na opozycjonistę. "Czasami posuwają się tak daleko, że twierdzą, iż Nawalny nie został otruty w Rosji, ale już na terenie Niemiec" - czytamy w "Der Spiegel".