fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kinga Duda została doradczynią społeczną Andrzeja Dudy

Fotorzepa, Robert Gardziński
Córka prezydenta Andrzeja Dudy, Kinga Duda, została w sierpniu społeczną doradczynią głowy państwa - podał Onet. Nie otrzymuje z tego tytułu żadnego wynagrodzenia - zaznaczył prezydent.

Powołując się na Kancelarię Prezydenta Onet przekazał, że Kinga Duda została społeczną doradczynią prezydenta. Odnosząc się do tych doniesień prezydent Andrzej Duda napisał na Twitterze, że doradca społeczny to wolontariusz. "Nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia z tytułu tej funkcji" - podkreślił.

Za pośrednictwem oficjalnego serwisu internetowego Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Kinga Duda została powołana na doradcę społecznego w sierpniu. W zamieszczonym biogramie czytamy, że córka prezydenta Andrzeja Dudy to prawniczka, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz studiów podyplomowych z zakresu prawa amerykańskiego na CUA Columbus School of Law w Dystrykcie Kolumbii.

Według tego źródła, Kinga Duda to uczestniczka licznych międzynarodowych konkursów z zakresu alternatywnych metod rozwiązywania sporów (ADR), która w czasie studiów pełniła funkcję przewodniczącej Koła Naukowego Postępowania Cywilnego TBSP UJ.

Czytaj także: Przebudzenie córki prezydenta

Kancelaria Prezydenta przekazała, że Kinga Duda zdobywała doświadczenie zawodowe w "licznych krajowych oraz międzynarodowych kancelariach prawnych" oraz w Parlamencie Europejskim, zaś jako wolontariuszka uczestniczyła w pracach Biura Pomocy Prawnej Kancelarii Prezydenta RP, "gdzie wspierała również prace legislacyjne".

Córka prezydenta specjalizuje się w międzynarodowym arbitrażu handlowym i inwestycyjnym oraz prawie prywatnym międzynarodowym.

Kinga Duda była wśród gości lutowej konwencji inaugurującej kampanię prezydenta Andrzeja Dudy. Zabrała głos podczas wieczoru wyborczego w Pułtusku po zakończeniu głosowania w drugiej turze wyborów prezydenckich. – Niezależnie od tego, kto wygra te wybory, chciałabym zaapelować do państwa o to, żeby nikt w naszym kraju nie bał się wyjść z domu. Ponieważ niezależnie od tego, w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, jakie mamy poglądy, jakiego kandydata popieramy i kogo kochamy, wszyscy jesteśmy równi i wszyscy zasługujemy na szacunek - mówiła.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA