fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kwaśniewski o "zawiedzionej miłości" Mariusza Kamińskiego

Fotorzepa/ Marian Zubrzycki
Agent Tomek w oczach Mariusza Kamińskiego to był polski James Bond. Zainwestowano w niego mnóstwo, zrobiono z niego posła. I nagle on mówi prawdę - mówił w "Kropce nad i" były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

W programie Moniki Olejnik Kwaśniewski komentował ujawnienie przez CBA materiałów dotyczących śledztwa ws. tzw. willi Kwaśniewskich - domu w Kazimierzu Dolnym, który rzekomo miał należeć do byłego prezydenta i jego żony.

- Wkurzyłem się i zasmuciłem - mówił Kwaśniewski, który uważa, że materiały mogły być opublikowane jedynie podczas zamkniętego procesu. - 13 lat udowadniają i niczego nie udowodnili. 13 lat wydają pieniądze nasze, podatników. Dobre pytanie jest: ile już wydali? Podejrzewam, że kwota wydana na tę sprawę jest wielokrotnie większa niż wartość tego domu - uważa były prezydent.

Jego zdaniem postępowanie CBA potwierdza, że Polska jest dziś krajem bezprawia oraz że PiS nie respektuje przepisów konstytucji. To mnie zasmuca jako byłego prezydenta i obywatela - podsumował.

Zdaniem Kwaśniewskiego głównym motorem działania służb jest "zawiedziona miłość" ich szefa, Mariusza Kamińskiego, dla którego "agent Tomek" był polskim Jamesem Bondem.

- Ta zawiedziona miłość sprawiła, że nie bacząc na prawo, dobre obyczaje, postanowiono opublikować te materiały. Zainwestowano w Tomasza Kaczmarka mnóstwo, zrobiono z niego posła.  I nagle on mówi prawdę. Bo prawda była taka, że działał na zlecenie - mówił Kwaśniewski o materiale TVN, w którym Tomasz Kaczmarek wyznaje, iż działał pod naciskiem szefa służb specjalnych.

Polityk mówił, że jego i jego zonę służby usiłują zdezawuować od 2006 roku. Bo wg PiS w polskiej historii 'był tylko jeden prezydent i nazywał się Lech Kaczyński. Inni powinni być zrównani z ziemią".

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA