Sondaże exit poll wskazują, że w wyborach do Izby Gmin z 12 grudnia Partia Pracy zdobyła zaledwie 191 mandatów, a torysi odnieśli największe od kilkudziesięciu lat zwycięstwo, uzyskując większość 86 głosów w Izbie Gmin. Taki wynik oznacza, że Wielka Brytania przed 31 stycznia najprawdopodobniej wyjdzie z UE.

Sam Corbyn obronił mandat uzyskując w swoim okręgu 26 tysięcy głosów.

Po ogłoszeniu wyniku w jego okręgu Corbyn zapowiedział, że chce, aby jego ugrupowanie poddało wyborczy wynik refleksji i zastanowiło się, jaką politykę powinno teraz podjąć. - I poprowadzę partię w tym czasie, by zagwarantować, że taka dyskusja będzie mieć miejsce - dodał.

Lider Partii Pracy podziękował też swoim wyborcom, których - jak mówił - "z dumą i przyjemnością reprezentuje".

Corbyn przyznał, że wyborczy wieczór jest "oczywiście bardzo rozczarowujący" dla jego partii.

- Ale chcę powiedzieć jedno - w kampanii wyborczej przedstawiliśmy manifest nadziei - dodał.

- Jednak brexit tak spolaryzował debatę, że zastąpił normalną polityczną dyskusję - ubolewał.