Informacje o zwolnieniu syna Mariana Banasia z Banku Pekao miały potwierdzić dwa niezależne źródła w obozie władzy.

Decyzja ta ma być próbą wywarcia presji na szefie NIK. Jego dymisji domaga się premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Przedstawiciele banku oraz sam Jakub Banaś sprawy nie komentują. 

O zwolnieniu syna szefa NIK informował również na Twitterze dziennikarz Bartek Godusławski z "Dziennika Gazety Prawnej".

Jak ustaliła "Rzeczpospolita", kartą przetargową w żądaniu dymisji ma być kwestia spółek i fundacji syna Mariana Banasia.

Mimo czwartkowego spotkania z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim i koordynatorem służb specjalnych Mariuszem Kamińskim, którzy „poprosili" go o dymisję – zdecydował, że się postawi.

Czytaj więcej: PiS kontra szef NIK: Spółki syna Banasia kartą przetargową

Sporą część rozmowy poświęcono synowi prezesa NIK – Jakubowi Banasiowi, który od kilku lat był właścicielem spółek i ich prezesem oraz fundacji mieszczących się w „aferalnej" kamienicy przy ul. Krasickiego 24 w Krakowie.

Więcej: Onet.pl