W areszcie ma przebywać również Kim Song Hye, tłumaczka Kima biorąca udział w szczycie w Hanoi.
Kilka dni temu dziennik "Chosun Ilbo" napisał, że Kim Hyok Chol został stracony w związku z niepowodzeniem szczytu. Egzekucji miano dokonać również na pięciu innych północnokoreańskich dyplomatach - twierdził południowokoreański dziennik.
Jednak doniesień tych nie potwierdziły ani władze Korei Północnej, ani Korei Południowej.
Źródła CNN twierdzą, że doniesienia dziennika były błędne.
CNN twierdzi, że Kim Yong Chol, do niedawna uznawany za prawą rękę Kima, wbrew doniesieniom "Chosun Ibo" nie trafił do obozu pracy, ale został niemal całkowicie pozbawiony władzy i obecnie "siedzi cicho w swoim gabinecie pisząc oświadczenia, w których poddaje się samokrytyce".
Kim Hyok Chol przebywa natomiast w areszcie i grozi mu wysoka kara, ale jego los nie jest jeszcze przesądzony - podaje CNN.