Reklama

Muniek Staszczyk: Myślałem, że Kukiz będzie konkretny

- Znam Pawła Kukiza, ale to nie jest świat dla małych chłopców z pistoletem na wodę. Myślałem, że będzie strzelał twardszymi nabojami, szczególnie do partii rządzącej. Myślałem, że będzie opozycją bardziej konkretną - mówił w programie #RZECZoPOLITYCE Zygmunt "Muniek" Staszczyk, lider zespołu T.Love.

Aktualizacja: 20.10.2017 14:22 Publikacja: 20.10.2017 13:03

Muniek Staszczyk

Muniek Staszczyk

Foto: tv.rp.pl

- Można się cieszyć, że kapela rockowa doszła do takiego wieku. Oczywiście są mocniejsi zawodnicy na świecie: Rolling Stonesi czy Bruce Springsteen, ale 35 lat grania w kapeli i ponad trzy dekady bycia rozpoznawalnym, to jest coś takiego czym warto się chwalić - mówił Staszczyk.

- Zawieszamy, musimy się przewietrzyć. Mamy dużo kilometrów przejechanych jako stara limuzyna. Musimy udać się do myjni. Generalnie nie bylibyśmy nagrać teraz uczciwej dobrej płyty. Tak czujemy, to jest moja decyzja - powiedział Staszczyk. Dodał, że ostatni koncert zespołu odbędzie się prawdopodobnie w Sylwestra.

- Myślę, że nie rozstanę się z muzyką, jest dużo młodych kolegów, którzy chcą coś ze mną nagrać. Może nagram swoją płytę, pod hasłem: Muniek Staszczyk - mówił gość. Dodał, że podczas wolnego od koncertowania będzie miał czas na nadrobienie różnych rzeczy, jak czytanie książek, czy wizyty w muzeach.

"Muniek" nie wykluczył jednak powrotu zespołu, ale prawdopodobnie dojdzie wówczas do zmian personalnych. - T.Love pewnie wróci za kilka lat. Tego nie mogę powiedzieć, ale moim zdaniem nie będzie to ten sam skład - mówił Staszczyk.

„T.Love – Potrzebuję wczoraj” - to książka biograficzna zespołu autorstwa Magdy Patryas. Prowadzący zauważył, że jest do niej dołączona płyta z koncertem kapeli, który odbył się w więzieniu. - Wielokrotnie graliśmy w więzieniach, ale ten koncert z Opola Lubelskiego jest wyjątkowy. Są wywiady z osadzonymi, tzn. ja wchodzę do celi i gadam - mówił Staszczyk. - Cieszę się, że ten materiał udało się wydać. Wiadomo, że dziś wszyscy wszystko oglądają w internecie.

Reklama
Reklama

- Jestem artystą, który musi coś powiedzieć. Jestem z tego pnia punkowego i już tego nie zmienię - mówił "Muniek". Dodał, że jednak nie zamierza wchodzić do polityki, jak choćby inny muzyk, Paweł Kukiz. - Nie, to nie dla mnie ciśnienie. Znam Pawła, ale to nie jest świat dla małych chłopców z pistoletem na wodę.

- Myślałem, że będzie strzelał twardszymi nabojami, szczególnie do partii rządzącej. Myślałem, że będzie opozycją bardziej konkretną - mówił "Muniek". - Ale mam zasadę podwórkową, że źle się o kumplach nie mówi. Więcej z nim fajnego przeżyłem, natomiast nie jestem jego fanem, jako polityka - dodał.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Kaczyński chce zablokować sukces Tuska. Ruch należy do Nawrockiego
Polityka
Jak rumuńscy eksperci wspierali Karola Nawrockiego. Dziennikarskie śledztwo odsłania kulisy
Polityka
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Dezerterzy nie zdali egzaminu z demokracji. Idziemy dalej
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama