fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Sprzedaż mieszkania po rozwodzie a podatek PIT

AdobeStock
Nie trzeba już czekać pięć lat, aby pozbyć się lokalu otrzymanego po podziale małżeńskiego majątku.

Małżonkowie, którzy sprzedają mieszkanie po rozwodzie, nie muszą już się obawiać podatku. Zmieniły się przepisy, skarbówka wydaje korzystne dla nich interpretacje.

– Wieloletni spór z fiskusem zakończył się pozytywnie dla podatników – mówi Szymon Krawczyk, doradca podatkowy, właściciel kancelarii doradztwa podatkowego.

Czytaj także:

Chodzi o generalną zasadę obowiązującą przy sprzedaży domu lub mieszkania: przychodu nie trzeba wykazywać przed skarbówką, jeśli nieruchomości pozbywamy się po pięciu latach od nabycia (licząc od końca roku, w którym to nabycie nastąpiło).

Kiedy jest nabycie

– Urzędnicy długo twierdzili, że podział wspólnego majątku po rozwodzie jest nowym nabyciem. Powodowało to, że pięć lat, po upływie których nie płacimy PIT, trzeba było liczyć od początku – przypomina Grzegorz Gębka, doradca podatkowy z kancelarii GTA. – Przykładowo, jeśli rozwiedziony mąż sprzedał otrzymane wskutek podziału majątku mieszkanie po dwóch latach, musiał wykazać przychód w zeznaniu rocznym i zapłacić podatek od dochodu (a konkretnie jego połowy). Nawet jeśli wcześniej był przez kilkanaście lat właścicielem lokalu razem z żoną.

Od 1 stycznia 2019 r. przepis wyraźnie stanowi, że pięcioletni okres liczy się od końca roku, w którym nastąpiło nabycie nieruchomości do wspólnego małżeńskiego majątku (art. 10 ust. 6 ustawy o PIT). I skarbówka nie ma już żadnych wątpliwości.

Spójrzmy na sprawę kobiety, która kilkanaście lat temu kupiła razem z mężem mieszkanie. Stało się ich wspólnym majątkiem. Cztery lata temu kobieta rozwiodła się, spłaciła męża i przejęła lokal. Teraz chce go sprzedać. Czy musi opodatkować transakcję? Twierdzi, że nie, ponieważ minęło pięć lat od zakupu nieruchomości.

Fiskus zgodził się z tym stanowiskiem. Potwierdził, że nabycie mieszkania nastąpiło już kilkanaście lat temu. Wtedy, gdy małżonkowie wspólnie je kupili.

Podział majątku po rozwodzie nie powoduje nowego nabycia nieruchomości i nie skutkuje tym, że od nowa trzeba liczyć pięcioletni termin z ustawy o PIT (interpretacja nr 0115-KDIT2-2.4011.218.2019.1.BK).

Pozytywną odpowiedź od skarbówki dostał też mężczyzna, który rozwiódł się z żoną i zamierza sprzedać mieszkanie stanowiące kiedyś ich wspólną własność. Ponieważ zostało kupione przez małżonków już w 2005 r., nie musi wykazywać przychodu z transakcji (interpretacja nr 0113-KDIPT3.4011.298.2019.1.ASZ).

– Dobrze, że zliberalizowano przepisy, spory w tej sprawie były zupełnie niepotrzebne – mówi Grzegorz Gębka.

– Do zmiany ustawy o PIT doprowadziło korzystne dla podatników orzecznictwo sądowe – przypomina Szymon Krawczyk. Dziwi się, że wcześniej, jeszcze przed sądowymi wyrokami, fiskus przez wiele lat upierał się przy swoim. Z przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wynika bowiem wyraźnie, że małżonkowie mający wspólność majątkową stają się razem właścicielami całej nabytej nieruchomości. Nie da się wyodrębnić w niej udziałów. Stanowisko fiskusa, że po rozwodzie małżonek nabywa 50 proc. nieruchomości, było kuriozalne – podkreśla Szymon Krawczyk.

Eksperci zaznaczają jednak, że pięcioletni okres liczy się na nowo, jeśli między małżonkami była odrębność majątkowa.

– Jeśli po rozwodzie żona dostała od męża mieszkanie, które było tylko jego własnością, musi zaczekać pięć lat z jego sprzedażą – przestrzega Grzegorz Gębka. – Oczywiście może też się zdarzyć, że małżonkowie mieli wspólnotę majątkową, ale od wspólnego nabycia lokalu do jego sprzedaży po rozwodzie minęło mniej niż pięć lat, wtedy trzeba wykazać transakcję w zeznaniu rocznym.

Trzy lata na inwestycję

Co zrobić, jeśli pozbyliśmy się domu lub mieszkania przed pięcioletnim terminem i z transakcji wychodzi nam dochód? Jest szansa na uniknięcie podatku – można skorzystać z tzw. ulgi mieszkaniowej. Przysługuje tym, którzy pieniądze ze sprzedaży nieruchomości przeznaczą na zakup nowej. Zwolnienie daje też m.in. budowa domu, zakup gruntu pod budowę czy remont. Na taką inwestycję mamy trzy lata (do końca zeszłego roku przepisy dawały tylko dwa lata).

Łatwiej rozwieść małżonków niż majątek

Liczba rozwodów od dziesięciu ostatnich lat utrzymuje się w Polsce na poziomie 65 tys. rocznie (plus minus 2 tys.). Rośnie natomiast liczba i znaczenie procesów o podział majątku dorobkowego, które zwykle prowadzone są odrębnie i często trwa wiele lat po tym, jak małżonkowie się rozstali.

Wśród adwokatów jest już powiedzenie, że łatwej rozwieść małżonków niż ich majątek. Pierwszą przyczyną jest to, że z upływem lata giną dowody i policzenie majątku podlegającego podziałowi, nakładów poczynionych na niego z majątków osobistych jest coraz trudniejsze. Drugą przyczyną jest to, że wraz ze wzrostem zamożności rośnie wartość tych majątków. Zwłaszcza trudny jest podział firmy, czy to wspólnie prowadzonej przez małżonków, czy tylko jednego. Wartość firmy bardziej niż innego majątku może rosnąć, ale może też maleć, a nierzadko, przewidując rozpad małżeństwa, małżonek biznesmen wyprowadza z niej majątek lub zaniża jej wartość.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA