fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Flamenco w rytmie R’N’B

shutterstock
Aż się prosiło, żeby ktoś w końcu połączył dwa muzyczne żywioły z różnych kontynentów. Muzykę graną tradycyjnie przez andaluzyjskich Cyganów z elektroniką i tanecznym popem.

Rosalía pochodzi z katalońskiej wioski Sant Esteves Sesrovires 40 kilometrów od Barcelony, jadąc w głąb Półwyspu Iberyjskiego. Dziewczyna podbija właśnie światowy rynek muzyczny, objeżdżając Amerykę po festiwalach i studiach telewizyjnych z tradycyjną muzyką flamenco, której uczyła się w szkole, przefiltrowaną przez elektronikę, hip-hop i taneczne r'n'b.

Za tę drugą część odpowiada producent muzyczny Pablo Díaz-Reixa, znany jako El Guincho, co oznacza małego, żywiącego się rybami ptaka z Wysp Kanaryjskich, ojczyzny producenta.

Duet zdobył m.in. latynoską wersję nagrody Grammy, ale zapowiada się, że to dopiero początek triumfów ich albumu „El Mal Querer", co można przetłumaczyć jako toksyczną miłość. Tę opowieść rozpoczyna hitowe „Malamente" („Źle"), którego rytm wyznaczają klaśnięcia, pstryknięcia palcami i stukanie kastanietów, a Rosalía wyśpiewuje litanię skarg przetykaną gwałtownymi okrzykami gniewu. I tylko zamiast gitary w tle pobrzmiewa synteza...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA