fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ciekawe czasy dla zwyrodnialców

materiały prasowe
Zaczyna się od wojny. I choć o walkach Amerykanów z Japończykami jest tylko jedna krótka sekwencja, to koszmar nie kończy się przez następne 130 minut filmu. Bo wbrew polskiemu tytułowi „Diabeł wcielony" – w oryginalnym ten diabeł jest po wsze czasy („The Devil All the Time"). W konsekwencji nie ma w filmie 37-letniego Antonia Camposa (twórca m.in. serialu „Punisher") żadnej postaci, która by nie była odrażająca.

Młody chłopak, Willard Russell, podczas walk na Wyspach Salomona zobaczy rzeczy, które naznaczą go na całe – krótkie i tragiczne – życie. Okrucieństwo nie do pojęcia zatruje mu wyobraźnię i sprawi, że jego ścieżki duchowe zaczną się kręcić jak rogi kozła. I zamiast zostawić zło na Pacyfiku, on je przywozi wraz z traumą wojenną do Wirginii Zachodniej, a potem do Ohio i rozdysponowuje po całej rodzinie i sąsiadach. Nie zabraknie więc w tej opowieści religijnego obłędu, ciąż z gwałtu, przekupnych gliniarzy, morderstw i samobójstw – najczarniejszy noir. Głównym bohaterem staje się syn Willarda, Arvin Russell, który tak bardzo chce się oprzeć otaczającemu złu, że w końcu weźmie lugera – poniemiecki pistolet, pamiątka po ojcu – i zacznie „wyrywać chwasty".

Nie ma potrzeby trzymać nikogo dłużej w napięciu – to nie jest film spełniony ani rewelacyjny. Jeszcze dobrze nie wybrzmiały recenzje po niedawnej premierze, a już zadeptały go ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA