fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Maja Staśko: Napływają do mnie te potworne historie

Agencja Gazeta, Tomasz Stańczak
Kiedyś z dziewczyną, która się do mnie zgłosiła po gwałcie, chodziłyśmy od szpitala do szpitala, by ktoś w końcu ją przyjął i dał leki, bo miała myśli samobójcze. Kiedy wróciłam do domu, zauważyłam, że mam pokrwawione stopy. Wcześniej nic nie czułam. Jakbym się odłączała od swojego ciała, bo tak bardzo liczyła się ta druga osoba i jej potrzeby - mówi Maja Staśko, aktywistka.

Plus Minus: Lubisz być kontrowersyjna? Sprawia ci to satysfakcję?

A jestem kontrowersyjna? Ja naprawdę nie przygotowuję się do programów telewizyjnych w ten sposób, że wymyślam sobie, co dziś powiem kontrowersyjnego... Choć jeśli kontrowersyjne jest stwierdzenie, że jak nie masz zgody na seks, to jest to gwałt, albo że ludzie powinni mieć gdzie mieszkać i co jeść, to pewnie tak, jestem kontrowersyjna. Ale to, niestety, tylko świadczy o naszej debacie publicznej. Inna sprawa, że notorycznie wkłada mi się w usta słowa, których nie powiedziałam, ale to już nie moja wina.

Czytanie to snobizm?

No właśnie, Andrzej Morozowski zapytał mnie w TVN24, czy snobizm na czytanie i pogarda do nieczytających są OK, więc zadał pytanie z tezą, a ja odpowiedziałam, że to nie jest OK (śmiech). Potem Hanna Lis zrobiła z tego fake newsa, że według mnie snobizm na czytanie wyklucza nieczytających... Czasem się czuję, jakby ktoś cały czas stał nade mną i groził mi palcem, bym się ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA